Dodany: 2020-07-26 13:15|Autor: imarba

Biblioteka, najlepszy przyjaciel człowieka.


Recenzja oficjalna PWN

Recenzent: imarba

Ludzie biblioteki postrzegają bardzo różnie, bo i biblioteki są różne, oczywiście różnią się zawartością, bo biblioteka, obok psa, to najlepszy przyjaciel człowieka. Ktoś powie, że to jednak nie to samo, bo pies to stworzenie żywe… No właśnie, ale przecież biblioteki też żyją. Upodabniają się do swoich właścicieli i przejmują ich poglądy. Potrafią nawet odpowiadać na właściwie zadane pytania. Wędrują jak wierne psy za swoimi właścicielami, wiernie czekają w złych czasach na te lepsze, tyją, rosną, rozpychają się.

W książce „Pokaż mi swoją bibliotekę” zapytano kilkoro bardzo znanych i cenionych autorów o ich biblioteki, o to, jakie są, co zawierają, jak funkcjonują…
Pisarze - każdy inaczej, choć cechą wspólną było tu znaczenie tych bibliotek - opowiedzieli o tym, co stoi na ich półkach i co czytają (a to jednak nie to samo), jak czytają, gdzie to robią, kiedy, dlaczego to, a nie coś innego.
Opowiadanie o tym, co się czyta i jak dobiera się sobie lektury to jakby opowieść o dwóch bibliotekach, jednej wewnętrznej i tej drugiej zewnętrznej. Jedna jest drogą, druga miejscem.
Przez pierwszą można trafić do drugiej.
Bo nie każda książka zagrzewa miejsce w sercu, umyśle i na półkach.

Poza wszystkim ciekawe jest, jak ludzie (szczególnie ci, o których mowa w książce) organizują swoje biblioteki. Jak one wpływają na życie pozaliterackie i jak to pozaliterackie życie wpływa na biblioteki. Jak się łączą, zmieniają, dublują, a czasami rozłączą i rozstają.
Jest w tym zwielokrotnionym wywiadzie, bo chyba tak najlepiej określić tę publikację, wiele ciekawych pytań (właśnie ukierunkowanych na książki i biblioteki, wszelakie) i wiele aspektów.
I, co ciekawe, bardzo wyraźnie tu widać, jak książki potrafią kierunkować, a nawet zmieniać życie pozaksiążkowe, o ile takie istnieje. Nie to nie żart: osoby, z którymi przeprowadzono wywiady, z książką związane są nie tylko życiowo, ale i często zawodowo w różnym stopniu. To pisarze, językoznawcy, poeci, dziennikarze, tłumacze, w każdym razie ludzie, którzy na co dzień zajmują się słowem.
Ich biblioteki są częścią ich prywatnych życiowych konieczności, potrzeb i zapatrywań. Rozmowy z nimi dotyczą właściwie wszystkiego, co z książkami związane. Lektur, kupowania książek, korzystania z bibliotek publicznych, pracy, zachwytów, obowiązków czytelniczych, a także, co fascynujące, bibliotek, które ze względu na życie ich właścicieli także musiały poddać się pewnym „małżeńskim” rygorom.

Mnie ta książka zafascynowała i choć przeczytałam ją bardzo szybko, to jednak takie szybkie czytanie jest dopiero „obróbką wstępną”. Będę do niej z pewnością wracać, bo ludzie, którzy w niej występują - choć bardzo znani - są dalecy od „pomnikowości” czy nawet jakiejkolwiek narzuconej „poprawności politycznej”, dotyczącej literatury i w ogóle czytania.

Świetna książka. Naprawdę! Zachwyci każdego, kto literaturą się interesuje, kto czyta, kto kocha książki i ludzi. Najlepiej w takiej właśnie kolejności.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 651
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: