Dodany: 2020-07-30 21:37|Autor: Kaya7

Książki i okolice> Książki w ogóle

4 osoby polecają ten tekst.

Książkowe wspomnienia z lipca 2020


Zapraszam!
Wyświetleń: 1513
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 33
Użytkownik: Rbit 2020-07-30 22:24 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | Kaya7
W cieniu Auschwitz: Niemieckie masakry polskiej ludności cywilnej 1939-1945 (Brewing Daniel) (5,0)
Odważna, mocna, rzetelna, nowatorska, solidnie udokumentowana praca. Spełnia wszystkie przesłanki by zostać zupełnie niezauważona.

Nie jesteś sam w domu: Od drobnoustrojów po krocionogi, śpieszki i pszczoły miodne: Historia naturalna stworzeń, z którymi dzielimy życie (Dunn Robert) (5,0)
Na zawsze zmienia spojrzenie na swoje mieszkanie.
Oferuje więcej niż wskazuje podtytuł, to też fascynujące historie badań i eksperymentów naukowych.

Regulamin na lato (Tan Shaun) (4,0)
Niepokojąca wizualnie powieść graficzna. Do wpatrywania się i odnajdowania sensów. Chyba nawet bardziej dla dorosłych, niż dla dzieci.

Mała przechadzka pana Lovedaya (Waugh Evelyn (Waugh Arthur Evelyn St. John)) (5,0)
Uwielbiam sarkazm, humor i zmysł obserwacyjny Waugha. Z lekturą każdej kolejnej jego książki moje uwielbienie rośnie.

Damnatio memoriae w europejskiej kulturze politycznej (< praca zbiorowa / wielu autorów >) (3,0)
Bardzo dobry pomysł na przedstawienie manipulacji historią przez wieki. Niestety wykonanie hmm... bardzo przeciętne. Choć w zbiorze artykułów znajdziemy i perełki, jak ten o "rozliczeniu" klęski pod Piławcami.

Nadeszło jutro: Jak pandemia zmienia Europę (Krastew Iwan (Krastev Ivan)) (4,0)
"W czasie kryzysu były momenty, kiedy UE zaczynała przypominać Święte Cesarstwo Rzymskie w ostatnich dekadach istnienia, gdy ludzie żyjący na ziemiach imperium tracili świadomość tego, że w ogóle są jego częścią"
Ciekawe przemyślenia w temacie. Choć wolałbym żeby czasami filozofowie zamiast komentować innych filozofów częściej odnosili się do prac naukowych.

Pandemia!: Covid-19 trzęsie światem (Žižek Slavoj) (3,5)
Ale z tego Žižka jest efekciarz! Bystry obserwator, ale pozer. Z charyzmą swoim słowotokiem zwodzi na manowce.

Bruno (i siostry) (Suwalska Dorota) (4,0)
Całkiem poprawne historyjki z życia szóstoklasisty i jego rodzinki.

Uwaga! Czarny parasol! (Bahdaj Adam (pseud. Damian Dominik)) (5,0)
Kryminał stosunkowo najmniej poddaje się zębowi czasu. Intryga z Warszawy początku lat 60-tych może bawić i dziś. Zarówno młodszych, jak i starszych.

Mikołajek (Goscinny René) (3,0)
Nie. Za późno na pierwsze spotkanie.
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2020-07-31 23:24 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | Kaya7
LIPIEC 2020 (ΣR=19652;Σm=3031s;𝔼m=2807)

1.(45.) Pułapki myślenia: O myśleniu szybkim i wolnym (Kahneman Daniel) Znużyła mnie i nie do końca wciągnęła, bo mowa jest o zastosowaniu w naukach społecznych i psychologii podstawowych dla mnie mechanizmów czy terminów statystycznych, tj. regresja do średniej, korelacja, schemat Bayesa, błędy pierwszego i drugiego rodzaju (choć nie zawsze jest to tak nazywane). Nie frapuje mnie to zbytnio, no i jest pewne przegadanie w opisie eksperymentów, wielokrotnie powtarzane i rozdmuchiwane te same tematy - bardzo przydatne dla zupełnego laika, dla mnie nudnawe. Natomiast wartościowe jest naukowe ukazanie, że człowiek biologicznie NIE POTRAFI być racjonalny! Ciekawe pojęcia: planning fallacy, anchoring bias. 3.5 (655s)

2.(46.) Wieża Jaskółki (Sapkowski Andrzej) Akcja się zagęszcza, wątki wikłają i komplikują, narracja robi się coraz bardziej piętrowa - AS był w szwungu! powtórka na 5.5 (428s)

3.(47.) Wydech (Chiang Ted) "Wydech" Teda Chianga - ocena opowiadań 5.0 (399s)

4.(48.) Wieża Jaskółki (Sapkowski Andrzej) powtórka na 5.5 Z wiekiem i kolejną powtórką coraz bardziej czekam na pewne fragmenty, a inne fragmenty coraz bardziej mnie denerwują, zaś niektóre zdarzenia jawią mi się w innym świetle, tudzież okazało się, że coś inaczej zapamiętałem albo w ogóle pomyliłem, ale gdy odkładałem ostatni tom "Wieśka" na półkę - już za nim trochę zatęskniłem... (520s)

5.(49.) Żabek i Ropuch (Lobel Arnold) Cykl 4 książeczek w jednym tomie (pt. "Wszystkie przygody Żabka i Ropucha"). Zabawne opowieści o przyjaźni dwóch z lekka niefrasobliwych, ale sympatycznych płazów. O książce dowiedziałem się z "Małego życia", zaintrygowała mnie, podsunąłem więc córce (podoba jej się), przy okazji skorzystałem i w niespełna godzinkę sam przeczytałem - bardzo przyjemna i niewymyślna w dobie zalewu wymuszonych dziecięcych historyjek. 4.5 (252s)

6.(50.) Podróż "Wędrowca do Świtu" (Lewis Clive Staples) powtórka najlepszej części Narni - czytane dzieciom do snu. 6.0 (192s)


Akcja CSA - Czytam Słynne Arcydzieła

7.(51.)(CSA.130) Zdążyć przed Panem Bogiem (Krall Hanna) Chaotyczny wywiad z Markiem Edelmanem, dwa tematy przewodnie: powstanie w gettcie warszawskim i praca w szpitalu na kardiochirurgii. O tym, dlaczego niektórzy zdobyli się na zryw, niektórzy zachowali honor przez samobójstwo, a także o poraniu się z niechlubnymi częściami legendy niektórych uczestników. 4.0 (111s)

8.(52.)(CSA.78.2) Ciotka Julia i skryba (Vargas Llosa Mario) Język i sposób prowadzenia narracji super - do połowy książki byłem pewien, że ocenię powyżej 5.0 może nawet. Potem niestety trochę siadło - historia jest dla mnie niezbyt konkluzywna, po prostu takie "no to opowiem wam taką historyjkę". Podobnie było z tymi "powieściami radiowymi" i Pedro Camacho - z dobrego zawiązania tematu krytyki popkulturowego zjawiska tasiemcowych powieści/seriali Vargas Llosa doszedł... donikąd. 4.0 (474s)
Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 2020-08-01 13:32 napisał(a):
Odpowiedź na: LIPIEC 2020 (ΣR=19652;Σm=... | LouriOpiekun BiblioNETki
Chyba przez pomyłkę Ci się drugi raz wkleiła "Wieża Jaskółki" zamiast "Pani Jeziora" :-).
Użytkownik: LouriOpiekun BiblioNETki 2020-08-02 23:00 napisał(a):
Odpowiedź na: Chyba przez pomyłkę Ci si... | dot59Opiekun BiblioNETki
Prawda to, dziękuję za wychwycenie :)
Użytkownik: jolekp 2020-08-01 12:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | Kaya7
Lipiec spędziłam w dużej mierze z książkami pożyczonymi. No bo niby pandemia, zakaz zgromadzeń, spotkań śląskich nie ma, nie widziałam żadnego znajomego od pół roku, a pożyczanek zamiast ubywać jeszcze przybyło. Jak do tego doszło nie wiem, to chyba jakiś cud. Tylko taki świecki.

* Ojcobójca: Sprawa Filipa Halsmanna (Pollack Martin) - 4.0
* Pan na Jalnie (Roche Mazo de la (właśc. Roche Marie Sophie lub Roche Mazo Louise)) - 4.5
* Godzina zero (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) - 5.0
* Sprawa szczęśliwego hazardzisty (Gardner Erle Stanley) - 5.0
* Wakacje (Uzdański Grzegorz) - 5.0
* Długa lekcja [2007] (Ostrowska Ewa (1938-2012; pseud. Zbyszewski Brunon lub Lane Nancy)) - 5.0
* Żniwa Whiteoaków (Roche Mazo de la (właśc. Roche Marie Sophie lub Roche Mazo Louise)) - 4.5
* Raki pustelniki (Ragde Anne B.) - 5.0
* Statystycznie rzecz biorąc czyli Ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla (Bąk Janina) - 4.0
* Topiel (Ćwiek Jakub) - 4.5
* Polska odwraca oczy (Kopińska Justyna) - 6.0
* Sprawa jednookiego świadka (Gardner Erle Stanley) - 5.5
* Kochankowie z Marony (Iwaszkiewicz Jarosław (pseud. Eleuter)) - 5.5
* Cudzoziemka (Kuncewiczowa Maria) - 5.0

(Zostało jeszcze 11...;) )
Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 2020-08-01 13:26 napisał(a):
Odpowiedź na: Lipiec spędziłam w dużej ... | jolekp
Znaczy, że TYLKO 11 pożyczonych książek masz nieprzeczytanych? Łomatko i córko, a u mnie chyba pięć razy tyle leży!...
Użytkownik: jolekp 2020-08-01 13:59 napisał(a):
Odpowiedź na: Znaczy, że TYLKO 11 pożyc... | dot59Opiekun BiblioNETki
Znaczy, nie wiem do końca czy się tym cieszyć, bo tyle samo miałam jakoś w początkach kwietnia, ale potem dostałam w paczce dostawę kolejnych dwunastu (to cztery kilo ważyło, listonosz płakał jak doręczał, a ja razem z nim). A że wszystko wskazuje na to, że w przyszłym miesiącu przywiozę następne pożyczanki, to się trochę zmobilizowałam, właśnie żeby nie dobijać do takich rekordowych wyników:). Marzę o chwili, w której wyjdę z wszystkim "na zero", ale to się chyba nie wydarzy;)
Użytkownik: OlimpiaOpiekun BiblioNETki 2020-08-01 14:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Znaczy, nie wiem do końca... | jolekp
No coś Ty! Ja w czasie pandemii, gdy była kwarantanna dla wszystkich na wyjścia, to plułam sobie w brodę, że byłam taka głupia i tak mało książek sobie przywiozłam do domu. Teraz już tego błędu nie popełniam!
Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 2020-08-01 14:40 napisał(a):
Odpowiedź na: Znaczy, nie wiem do końca... | jolekp
Ja chyba nigdy nie wyjdę, bo te, które najdłużej leżą, to już zapomniałam, dlaczego je chciałam przeczytać (albo dlaczego ktoś chciał, żebym je przeczytała) i jakoś mnie chęć nie nachodzi... Niestety zauważyłam taką prawidłowość, że jak się na pożyczkę nie rzucę w ciągu, powiedzmy, miesiąca po jej przywiezieniu do domu, to ona potem zjeżdża na niższe miejsce na półce i czasem tylko szczęśliwy traf (np. przeczytanie o niej lub o jej autorze wzmianki w innej książce) powoduje, że zostaje wygrzebana. Wniosek jaki? Należy pożyczać tyle, ile jest się w stanie przeczytać w ciągu miesiąca (minus przewidywana liczba pożyczek bibliotecznych, pozycji recenzyjnych i książek własnych). Ostatni raz w takim stanie pozostawałam gdzieś około 12 lat temu...
Użytkownik: margines 2020-08-01 15:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja chyba nigdy nie wyjdę,... | dot59Opiekun BiblioNETki
:D

Dobrze, że to wychodzi przed narodzinami marginesa:)


Którego tym szczęśliwym trafem omija "zaszczyt" obarczenia się albo bycia obarczonym odpowiedzialnością za to zrządzenie losu;]
Użytkownik: mafia 2020-08-02 11:56 napisał(a):
Odpowiedź na: Znaczy, nie wiem do końca... | jolekp
Ja chyba nie wyjdę. ;)

W każdym razie zrobiłam mały porządek na półce i zaczęłam czytać te książki, które mam najdłużej. Tym samym stosik książek do oddania rośnie coraz bardziej.
Użytkownik: jolekp 2020-08-02 12:18 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja chyba nie wyjdę. ;) ... | mafia
Ja już pewnie też nie:). Przez jakiś czas mi się udawało, ale teraz chyba po prostu będę się starać nie brać więcej niż oddaję - jak już nie może ich ubywać, to niech chociaż nie przybywa;)
Użytkownik: mafia 2020-08-02 18:18 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja już pewnie też nie:). ... | jolekp
Mi przybywa jeszcze swoich. :)
Użytkownik: mafia 2020-08-05 08:16 napisał(a):
Odpowiedź na: Ja już pewnie też nie:). ... | jolekp
Wszystkiego książkowego w dniu biblionetkowych urodzin. ;)
Użytkownik: dot59Opiekun BiblioNETki 2020-08-01 13:30 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | Kaya7
Wanda Chotomska: Nie mam nic do ukrycia (Gawryluk Barbara) (4) [czytatka: Czytatka-remanentka VII 20]
Czarna owca medycyny: Nieopowiedziana historia psychiatrii (Lieberman Jeffrey A.) (4) [recenzja: Naprawianie pięknych i mniej pięknych umysłów ]
Siódma ofiara (Marinina Aleksandra (właśc. Aleksiejewa Marina)) (4,5) [recenzja: Czy ktoś chce spotkać śmierć? ]
Wielka Mała Niedźwiedzica (Chmurska Paulina) (5) [recenzja: Spacer w gwiazdach dla najmłodszych]
"Przekrój" Eilego: Biografia całego tego zamieszania z uwzględnieniem psa Fafika (Potkaj Tomasz) (5) [czytatka: Czytatka-remanentka VII 20]
Maria Dąbrowska i Stanisław Stempowski (Borkowska Grażyna) (5) [czytatka: Czytatka-remanentka VII 20]
Co za ohyda!: Po mrocznej stronie nauki (Engelhaupt Erika) (5) [recenzja: Paskudne, ale naturalne]
Elegantki: Moda ulicy lat 50. i 60. XX wieku (Janas Agnieszka L.) (4) [czytatka: Czytatka-remanentka VII 20]
What the F.: Co przeklinanie mówi o naszym języku, umyśle i nas samych (Bergen Benjamin K.) (4,5) [recenzja: Ja pinkolę, motyla noga!]
Mamuszka: Od Lwowa do Baku: Ponad 100 przepisów (Hercules Olia) (5) [recenzja: Nie całkiem egzotycznie, a bardzo apetycznie ]
Dzienniki 1914-1965 w 13 tomach (Dąbrowska Maria), t.IV-XIII (5) [czytatki: Dąbrowska w pełnym wymiarze - część 3, Dąbrowska w pełnym wymiarze - cz.4, Dąbrowska w pełnym wymiarze - część 5, Dąbrowska w pełnym wymiarze - część 6, Dąbrowska w pełnym wymiarze- część 7,
Dąbrowska w pełnym wymiarze - część 8, Dąbrowska w pełnym wymiarze - część 9,
Dąbrowska w pełnym wymiarze - część 10)

Rendez-vous z Agathą Christie:
Pani McGinty nie żyje (Christie Agatha (pseud. Westmacott Mary)) (powt., ocena bez zmian) [recenzja: Jak tropić przestępcę, uciekając przed surowcem na penicylinę? ]


Własna półka w tym miesiącu przegrała z Biblioteką Śląską...
Użytkownik: ka.ja 2020-08-01 18:18 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | Kaya7
Lipiec znów był bardziej papierowy niż cyfrowy w stosunku 7:4
Dziwniejsza historia (Ryziński Remigiusz) - podobał mi się ton tej książki, trochę kpiący, igrający z podejściem na serio, a jednak w żadnym wypadku nie wesołkowaty. Lubię takie zejście z koturnów w przypadku spraw śmiertelnie poważnych.

Pociąg linii M (Smith Patti) - zdecydowanie bardziej podobały mi się Poniedziałkowe dzieci (Smith Patti), ale zasadniczo po prostu lubię styl Patti Smith, czyli tę jej niedbałość połączoną z pieczołowitością, to, że się czasem uczepia czegoś, a coś innego lekceważy - bo nie udaje, że jest inaczej, nie zgrywa ekspertki ani nie przybiera fałszywie obiektywnego tonu. Może trochę nudziły mnie dialogi z postaciami ze snów, za to wątki knajpiane uwielbiam w całości.

Pazur sprawiedliwości (Swann Leonie (pseud.)) - ależ się znakomicie bawiłam przy tym kryminale! Pychotka. Mam tylko jedno grube zastrzeżenie - autorka kompletnie pominęła kwestię papuziej fizjologii - Gray je, ale nie wydala. Bohater powieści jest obsesyjnym pedantem, bezustannie sprząta i myje ręce, nie wierzę, że ktoś taki spokojnie zniósłby ptasie odchody na plecach, a do tego musiało dojść, jeśli papuga była wczepiona w jego bark przez cały dzień.

Nadzieja (antologia; Tokarczuk Olga, Krall Hanna, Myśliwski Wiesław i inni) - bardzo różnorodny zbiór krótkich form od wierszy po reportaże, jedne świetne, inne takie sobie, ale na mój gust bez gniotów. Najbardziej mi się podobał reportaż Filipa Springera o zwierzętach na moście.

Osobisty przewodnik po Pradze (Szczygieł Mariusz) - urocza książka. Moim zdaniem najlepsze są te krótkie felietoniki o prażanach ukryte między kolejnymi adresami wartymi odwiedzin. Podobno ma być drugi tom, kupię bez wahania.

Brzuch Matki Boskiej (Handschke Marta) - słyszałam same zachwyty nad tą książką, więc bałam się okropnego rozczarowania, a też się zachwyciłam. Najbardziej podobała mi się gęsta sieć wzajemnych uraz i wdzięczności, nierozerwalność pomocy i krzywdy, wsparcia i zależności. Córki, siostry, matka, wnuczka wrośnięte w siebie korzeniami jak drzewa w puszczy.

Szczęśliwe przypadki Józefa Wilkonia (Napiórska Agata) - ilustracje Wilkonia pamiętam z dzieciństwa, bardzo je lubiłam, podobnie jak te Stasysa albo Stannego. Okazuje się, że bardzo polubiłam też samego Wilkonia, najchętniej wprosiłabym się do niego na herbatkę jak jakaś Gieniusia, żeby móc pomyszkować w rzeźbach i rysunkach, a przy tym posłuchać opowieści. Bardzo polecam, bo książka jest cudnie wydana, opływa w ilustracje, można ją godzinami oglądać bez czytania. Ale czytać też przyjemnie.

Języczni: Co język robi naszej głowie (Ratajczak Jagoda) - ciekawa rzecz. Bardzo ciekawa. Ze względu na zawód i miejsce zamieszkania otaczam się niemal wyłącznie ludźmi kilkujęzycznymi (znam faceta, który deklaruje komunikatywną znajomość szesnastu, słyszałam go mówiącego w sześciu), sama porozumiewam się w czterech, pojęcia nie miałam, co to robi mojej głowie, ani dlaczego nauka czwartego języka idzie mi tak mozolnie i w takich bólach, teraz już jestem mądrzejsza i przestaję się niepokoić tym, że różne słowa mi uciekają, podsyłając na swoje miejsce odpowiedniki z innego języka. Warto przeczytać.

Mężczyźni objaśniają mi świat (Solnit Rebecca) - ciekawa pozycja, jednocześnie bardzo emocjonalna, czemu trudno się dziwić (zwłaszcza, jeśli się choć raz doświadczyło ciężkiego przypadku mainsplainingu), i rzeczowa (statystki, liczby, odniesienia do badań). Jak zwykle jednak - nie trafi do tych, którzy powinni coś w tej kwestii przemyśleć i zrewidować we własnym zachowaniu.

Przechytrzyć historię: Niezwykłe przygody człowieka, który ocalił milion książek w jidysz (Lansky Aaron) - ależ się nawzruszałam przy tej książce! Sama historia już jest zdumiewająca - student, który miał kłopoty ze znalezieniem lektur do szlifowania znajomości języka jidysz, postanowił po prostu pozbierać niepotrzebne już innym książki w tym języku, a uruchomił lawinę. W tle mnóstwo szalenie chwytających za serce indywidualnych historii. Przy tej o wożeniu książek tramwajem w paczuszkach po cztery miałam mokre oczy. Zresztą nie tylko przy tej.

Zadra (Małecki Robert) - przyzwoity kryminał, z którego wycięłabym maczetą jakoś 50 stron. Nie wiem, dlaczego ostatnio do kryminałów pcha się harlequin i tania erotyka. Za każdym razem, kiedy czytam w kryminale o wkładaniu języka w cudze usta albo o sztwnieniu elementów anatomii, sama mam ochotę popełnić coś karalnego. Serio czytelnicy kryminałów oczekują przydługich scen erotycznych oraz kilkustronnicowych rozterek miłosnych?
Użytkownik: yyc_wanda 2020-08-01 18:28 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | Kaya7
I’d Rather be Reading: The Delights and Dilemmas of The Reading Life – Anne Bogel (US/KY-2018) ocena: 3,5
Zbiór mini-esejów literackich. W większości kręcą się wokół zwyczajów i praktyk czytelniczych autorki. Tematy niezbyt oryginalne, do tego potraktowane powierzchownie, bez głębszych przemyśleń. Anne Bogel jest blogerką i te teksty pasowałyby bardziej do jej bloga niż wydania książkowego. Ale każdy kto lubi lektury z gupy „o książkach i czytaniu” znajdzie tam coś dla siebie.
Jest czytatka: Anne Bogel lubi czytać

Medical Medium Liver Rescue – Anthony William (US/FL-2018); ocena: 6
Medical Medium czyli Anthony William w czwartej odsłonie. Tym razem wszystko na temat wątroby. William nie ma medycznego wykształcenia, przekazywane przez niego wiadomości pochodzą głównie od współpracującego z nim Ducha (Spirit of Compassion). Ogrom wiedzy zawarty w tej książce jest imponujący. Po jej przeczytaniu patrzę na pracę mojego organizmu z zupełnie nowej perspektywy. I metodą małych kroczków wprowadzam nowe zasady odżywiania się, mając na względzie ten właśnie organ.
Jest czytatka: Wątroba – organ, który ratuje nam życie
Użytkownik: beatrixCenci 2020-08-01 21:24 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | Kaya7
Cały Bułhakow jest z jednego tomu zbiorowego wydania, po rosyjsku:
1.1. Notatki na mankietach (Bułhakow Michaił (Bułhakow Michał)) (4.5) - proza w zasadzie autobiograficzna, cokolwiek nieuporządkowana. Literat w czasie rewolucji zapada na ciężki tyfus, a potem usiłuje jakoś przetrwać w nowej rzeczywistości.

1.2. Bułhakow Michaił (Bułhakow Michał) "Bohema" (4) - krótkie opowiadanie będące w zasadzie rozwinięciem epizodu z "wielką rewolucyjną sztuką" z "Notatek na mankietach".

1.3. Bułhakow Michaił (Bułhakow Michał) "Wspomnienie..." - jedyne osobiste wspomnienie narratora o Leninie i Nadieżdzie Krupskiej związane z desperackimi próbami uzyskania pozwolenia na oficjalne dokwaterowanie się do pokoju zajmowanego przez przyjaciela. Trochę pachnie ogarkiem.

2. Rzecz o ptakach: Ptaki powiedzą nam wiele o nas samych (Strycker Noah) (4.5) - ciekawa analiza ptasich zachowań z analogiami do zachowań ludzkich, nieco irytowały mnie odniesienia przy każdej okazji do rozdziałów własnej książki. Poza tym nie popisała się redakcja, prócz literówek przepuszczając w jednym miejscu zduplikowany akapit.

3. Pacjentka z sali numer 7 (Beaulieu Baptiste) (5) - ciepła, zabawna i zarazem smutna książka o lekarzu-stażyście, który stara się podtrzymać przy życiu czekającą na przybycie syna pacjentkę opowiadając jest historie różnych pacjentów, lekarzy, stażystów i pielęgniarek.

4. Pobudzeni: Skąd się wzięły hormony i jak kontrolują w zasadzie wszystko (Epstein Randi Hutter) (5) - ciekawa i przystępnie napisana książka o wyimkach z _historii_ hormonów i endokrynologii (bo początkowo spodziewałam się raczej jakiegoś kompendium wiedzy o hormonach i ich działaniu na ludzki organizm), docierająca w opisywaniu różnych odkryć i badań do czasów współczesnych i np. ryzyka związanego ze stosowaniem hormonów odzwierzęcych.

5. Stłumione głosy (Cleeves Ann) (4.5) - solidna robota autorki, ale już nie korektorska - mnóstwo literówek, szczególnie konsekwentnie zastępowanie "wzrokiem" - toczonym dokoła "wzorkiem".

6. Szklany pokój (Cleeves Ann) (3.5) - zbyt teatralne i nie lubię w kryminałach szalonych zabójców, zawsze mam wrażenie, że służą głównie pozbyciu się pytania o motywy zbrodni - no bo skoro to wariat... Nie podobała mi się też stylizacja na powieść grozy.

7. Ulica Milczenia: Tom 1 (Cleeves Ann) (4)
7.5 Ulica Milczenia: Tom 2 (Cleeves Ann) (4) - nie wiem, dlaczego po polsku wydano tę część w dwóch tomach, angielska edycja jest w jednym, niecałe 300 stron. I dlaczego Harbour Street została Ulicą Milczenia? Autorka pod koniec wykonuje gwałtowny zwrot w zupełnie zaniedbywanym dotąd kierunku, poza tym odcina czytelnika od dostępnych bohaterom informacji, żeby budować suspens (najmniejszym kosztem, powiedziałabym).

8. Cleeves Ann "Moth catcher" (4) - Tego samego dnia i niemalże w tym samym miejscu ginie dwóch pasjonatów ciem, Vera z zespołem prowadzi mozolne śledztwo, by na ostatnich stronach odstawić ten sam numer, co w poprzedniej części.

9. Cleeves Ann "The Seagull" (4) - póki co, ostatnia książka z tej serii. Wysłana do więzienia na pogadankę z więźniami Vera spotyka osadzonego tam kolegę po fachu, który nakierowuje ją na miejsce ukrycia zwłok sprzed jakichś 30 lat. Historia trochę nierealistyczna, ale dobrze się czyta. Nie ma na końcu zwrotu z przewrotką, za to równie nielubiany przeze mnie motyw "radosnej konfrontacji samopas z niebezpieczeństwem".
Użytkownik: misiak297 2020-08-01 22:46 napisał(a):
Odpowiedź na: Cały Bułhakow jest z jedn... | beatrixCenci
Na dobrą sprawę cykl o "Verze" był dla mnie sporym rozczarowaniem. Po naprawdę świetnej "Drodze przez kłamstwa" spodziewałem się podobnych wrażeń po reszcie cyklu. Niestety, brak dostępu czytelnika do informacji skutecznie psuje te powieści. Sporo tu też niepotrzebnej brutalności. A "Szklany pokój" jest już po prostu tandetnie efekciarski.

Niemniej ta seria wygrywa bohaterką. Jeśli przetłumaczą dalsze tomy, będę je czytał właśnie dla Very.
Użytkownik: beatrixCenci 2020-08-03 00:43 napisał(a):
Odpowiedź na: Na dobrą sprawę cykl o "V... | misiak297
Tak, Vera jest w tej serii zdecydowanie najlepszym "elementem".
Użytkownik: Monika.W 2020-08-03 21:02 napisał(a):
Odpowiedź na: Listy z Bangkoku (powtórk... | nutinka
Napiszesz coś więcej o tych Listach z Bangkoku? Skoro powtórka z tak wysoką oceną, to mniemam, że warto.
Użytkownik: flopsy 2020-08-04 20:07 napisał(a):
Odpowiedź na: Napiszesz coś więcej o ty... | Monika.W
Pozwolę sobie się wtrącić, bo dziwnym trafem ja również jestem świeżo po lekturze Listów... i oceniam je równie wysoko co Nutinka. Fabuła jest prosta. Ubogi młody wieśniak chiński Tan Suang U pod osłoną nocy opuszcza rodzinną wioskę, zostawiając matce tylko krótki liścik, i statkiem dostaje się do Bangkoku, gdzie osiada i rozpoczyna nowe życie. Dzięki pomocy poznanego w czasie rejsu starszego Chińczyka od początku wiedzie mu się nieźle. Z czasem zaczyna prosperować, żeni się z córką pryncypała, otwiera własny interes, wychowuje dzieci... Suang U to tradycjonalista. Regularnie pisuje do matki. W listach maluje bardzo ciekawy obraz Bangkoku z lat 1945–1967, niezwykle barwnie opisuje tamtejsze Chinatown, a zwłaszcza wnikliwie przygląda się wzajemnym stosunkom obu nacji — Chińczyków i Tajów. Z uporem godnym lepszej sprawy broni się przed asymilacją. Życie, zrazu łaskawe, po kilkunastu latach (gdy dorastają dzieci Suang U) zaczyna go coraz mocniej doświadczać. Listy stają się gorzkie, chwilami wyziera z ich kart przegrany, stary człowiek. Aż trudno uwierzyć, że w roku 1967 Suang U ma tylko 39 lat! Czy uda mu się po raz kolejny rozpocząć „nowe życie”?

Listy..., w warstwie czysto fabularnej pozbawione fajerwerków akcji, nadrabiają uniwersalnością. Opisane w nich doświadczenia są z pewnością nieobce wielu imigrantom, a egzotyka po zanurzeniu w powieść okazuje się tylko pozorna. Do dziś cenię Listy... niemal tak wysoko, jak Buddenbrooków, książkę moim zdaniem bliską ideału. Poznałem je w przekładzie polskim Anny i Bogny Zakrzewskich 40 lat temu; ujęły mnie od razu. Niedawno otrzymałem podstawę tego tłumaczenia: Letters from Thailand przełożone przez Susan Fulop Kepner przy współpracy z autorką (Botan to pseudonim Supy Sirisingh). Zawiera ona dwa bardzo ciekawe fragmenty, których w pierwszym wydaniu polskim brakuje: prolog, w którym posiadacz listów wyjaśnia, dlaczego matka nigdy nie odpisała synowi, i posłowie tłumaczki, z którego z kolei można się między innymi dowiedzieć, jak ma się wersja angielska (będąca podstawą większości przekładów książki) do tajskiej i jakie były perypetie powstania i wydania przekładu. Kiedy tylko czas mi pozwoli (ufam: już w październiku) zamierzam te fragmenty przełożyć. Jeśli spodobają Ci się Listy..., daj znać — prześlę Ci przekład.
Użytkownik: Monika.W 2020-08-05 08:37 napisał(a):
Odpowiedź na: Pozwolę sobie się wtrącić... | flopsy
Ogromnie dziękuję, toż to prawie recenzja jest. Może warto, abyś zamieścił na stronie książki? Skoro taka dobra, to warta jest posiadania wzmianki jakiejś.
Nabrałam ochoty na czytanie.
Katalog pokazuje, że mogę ją wypożyczyć w Krakowie, tylko ... po pandemii, jak otworzą magazyn. Nie wiem do końca co to znaczy. Jeśli Kraków zawiedzie, to odezwę się.
Użytkownik: Monika.W 2020-08-03 12:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | Kaya7
Tak mało jeszcze w tym roku nie było. Praca, praca, praca :( Zaledwie 5 książek przeczytałam: 1 okropna, 2 średnie, ale 2 już całkiem dobre. Sierpień musi być lepszy.

62. Niedaleko pada trup od denata (Banach Iwona), ocena: 2,5
Cosy criminal. Parę razy już się sparzyłam. Skusiła mnie autorka - założyłam, że Iwona Banach napisze coś miłego. A było okropnie. Wszystko oparte na przerysowanych postaciach i żenującym poziomie chichotania. Brrrr.

63. Jego portret: Opowieść o Jonaszu Kofcie (Derlatka Piotr), ocena: 3,5
Biografia, która utonęła w szczegółach. Nieistotnych. Pobocznych. Strasznie mnie to zmęczyło.

64. Dom z dwiema wieżami (Zaremba Bielawski Maciej (Zaremba Maciej)), ocena: 5
Wspomnienia oraz opowieści o rodzinie (starsze niż wspomnienia). Wspomnienia poprawne, mocne 4. Ale ta opowieść - ona jest piękna, ciekawa, zaskakująca. Pokazuje ważne rzeczy, przemilczane. Jak my wciąż mało wiemy o tym świecie sprzed 100 czy 80 lat. Nawet o niemieckich obozach dla jeńców-oficerów. I za to jest 5.

65. Wehikuł czasu (Wells Herbert George (Wells H. G.)), ocena: 3,5
Powtórka. I nagle okazuje się, że po 30 latach już raczej nuży. A do tego jest takie strasznie brytyjskie - klasy, klasy, podział na klasy jako idea świata i życia.

66. Pokuta (Kańtoch Anna), ocena: 5
Ależ to jest dobry kryminał. Wcześniej czytałam Łaska (Kańtoch Anna). W ogóle dobra jest co do zasady seria Ze Strachem. Schyłkowy PRL, rok 1986, i tajemnica ciągnąca się aż od 1930 roku. Wiele wątków, niezła psychologia, dobre przestawienie świata. Nic, tylko czytać. Kryminały Kańtoch biorę w ciemno.
Użytkownik: ktrya 2020-08-04 14:23 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | Kaya7
Bardzo dobry miesiąc ilościowy, ale to stąd, że 3/4 książek nie przekraczało 200 stron. Jakościowo też dobrze, ale bez szału.

N.P. (Yoshimoto Banana (właśc. Yoshimoto Maiko)) - 3,5 (recenzja na blogu)
Ukochane równanie profesora = 博士の愛した数式 (Ogawa Yōko) - 5 (do przeczytania jednym tchem, ciepła, urocza opowieść... można samemu trochę pogłówkować matematycznie, jeśli się chce)
Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek (Zawada Filip) - 5
(pozytywne zaskoczenie, narracja kilkunastolatka z z sierocińca pełna na swój dziecięcy sposób logicznych i równocześnie niebanalnych spostrzeżeń totalnie mnie ujęła)
Praca sezonowa: Miesiąc w Amazonie (Geissler Heike (Geißler Heike)) - 4,5
(recenzja na blogu)
Dwadzieścia jeden uderzeń serca (Ryan Donal) - 3
(recenzja: Zamiast bicia serca wzruszenie ramion)
Czego chcą obrazy?: Pragnienia przedstawień, życie i miłości obrazów (Mitchell William John Thomas) - 4,5
Kebabistan: Rzecz o polskim daniu narodowym (Nowak Krystian) - 4 (ale z dwoma minusami, bo wykluczając emocjonalne zaangażowanie czytelnika historii imigrantów, trzeba powiedzieć, że nie jest do dobra książka - recenzja na blogu)
Proza: Wykroje i wzory (Jarzębski Jerzy) - 4,5 (ogromna szkoda, że żaden ze studentów nie mógł się z nią zapoznać przed egzaminem z Literatury polskiej po '89 z tymże profesorem - byłaby bardzo pomocna)
Mińsk: Przewodnik po Mieście Słońca (Klinau Artur) - 4
(recenzja na blogu)
Znajomy świat (Hwang Sok-yong) - 4,5 (polecam, bo świat przedstawiony tej niewielkiej powieści jest niezwykły, bo całkiem zdeterminowany przez nasze decyzje konsumenckie, o tym co kupujemy i co potem wyrzucamy... jestem pod wrażeniem poziomu recyklingu na Wyspie Kwiatów)
Późne eseje (Coetzee John Maxwell) - 4
(poprawne, w tradycyjny sposób pisane eseje, bez błyskotliwych i odkrywczych refleksji, niektóre teksty ratuje wybór mniej znanych dzieł do omówienia - ale po nobliście spodziewałam się czegoś więcej niż zbioru na poziomie doktoranta literaturoznawstwa)
Gra na wielu bębenkach (Tokarczuk Olga) - 4 (miała być 5, bo bardzo mi się podobał zbiór opowiadań, ale jak na drugi dzień odkryłam, że pamiętam zaledwie parę z nich, to chyba nie jest tak dobrze)
Polska przydrożna (Marecki Piotr) - 4
(przyjmuję argumenty, że jest to jakiś projekt artystyczny, dla mnie ciekawy ze względu, że sama lubię jeździć przez Polskę przydrożną, ale umówmy się, że literatura to to nie jest)
Koniec końca świata: Eseje (Franzen Jonathan) - 5 (polecam zainteresowanym ekologią i zmianą klimatu, a także tym, którzy szukają lepszej wersji "Książki o śmieciach" Łubieńskiego)
Alef (Borges Jorge Luis) - 4 (recenzja na blogu)

To do napisania za miesiąc.


Użytkownik: margines 2020-08-04 22:34 napisał(a):
Odpowiedź na: Zapraszam! | Kaya7
Lipiec 2020 - piąty miesiąc „Kwarant Anny”, już po trochę ruchomy:

O Rumcajsie i rozbójnickim synku Cypisku (Čtvrtek Václav (właśc. Cafourek Václav)) - 5,5; 31 lipca 2020 - tak oto po mojej wymianie wiadomości przyszedł czas na literaturę czechosłowacką i powtórzenie sobie wieści o Rumcajsie i rozbójnickim synku Cypisku.
Sześć palców Warneńczyka (Bąkiewicz Grażyna) - 5, 23 lipca 2020 - zamki, podziemia, tajemnice, legendy, podróże w czasie, XV wiek, Władysław III Warneńczyk.
Ada, strażniczka skarbu (Bąkiewicz Grażyna) - 5, 20 lipca 2020 - zamki, podziemia, tajemnice, legendy, zlot u Świętej Katarzyny i w Sandomierzu…
Adam (Jodko-Kula Elżbieta) - 5,5; 12 lipca 2020
Félix i niewidzialne źródło (Schmitt Éric-Emmanuel) - 5,5; 8 lipca 2020 Bohaterowie literaccy czytający książki.
Ambroży Pierożek: Przyjaciel smoków (Grabowski Andrzej Marek (ur. 1956)) - 5, 4 lipca 2020
Użytkownik: margines 2020-08-11 22:53 napisał(a):
Odpowiedź na: Lektury - LIPIEC 2020 r. ... | JERZY MADEJ
Niezmiennie podziwiam za umiejętność czytania w oryginale:)
Pomijam język, którego raz, że nic nie znam, a dwa, że... kompletnie mi n ie po drodze z nim.

Z tej listy znam Pasztety, do boju! (Beauvais Clémentine) - dla mnie świetne:)

Ta Banach Iwona to mnie chyba poćwiartuje!:P
Z jednej strony dobrze, że nie możemy spotkać się, b o... już by na mnie z byka patrzyła.
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: