Dodany: 2021-01-16 21:36|Autor: Marioosh

Przygnębiający kryminał ku przestrodze


Jest upalny czerwiec 1986 roku – w Meksyku trwa właśnie mundial, ludzie się pieklą, bo reprezentacja Polski gra słabo, a tymczasem major Szczęsny od kilku miesięcy poszukuje sprawcy zabójstwa Janiny Pawelik; ostatnio okazuje się też, że zaginął Waldemar Kowalski i major sądzi, że oboje są ofiarami jednego mordercy. Szczęsny od kilku dni otrzymuje sygnały wskazujące na kontakty Kowalskiego z narkomanami; inspektorzy zespołu do walki z narkotykami, którym kieruje kapitan Andrzej Wojtczak, systematycznie odwiedzają mieszkania, w których robi się „kompot”. Wspólnie prowadzone śledztwo naprowadza milicjantów na trop szajki kierowanej przez niejakiego Bladego; rozprowadza on narkotyki przy pomocy trójki handlarzy: Morwy, Żagwy i Karniaka. Jeden z nich zabija przy pomocy zabronionego w Polsce toksycznego środka prostytutkę, którą podejrzewa o kradzież narkotyków; kiedy jednak sam Blady oślepia kwasem inną prostytutkę o pseudonimie Czarna, śledztwo rusza do przodu i milicja urządza obławę na Bladego.

Narkomania była jednym z największych społecznych problemów Polski połowy lat osiemdziesiątych i niewątpliwie dlatego Anna Kłodzińska poświęciła tę książkę walce z nią; wydawnictwo MON z pewnością również dostrzegało wagę problemu, skoro wydało ją w 240 tysiącach egzemplarzy. Autorka podeszła do sprawy poważnie i dlatego książka nie jest typowym kryminałem milicyjnym pokazującym dzielnych, wszędobylskich i wspaniałych stróżów prawa, tylko rzetelną historią śledztwa. przeplataną scenami z życia bandy Bladego oraz opisami skutków używania narkotyków. Książka jest bardzo przygnębiająca, przestępcy nie mają w sobie nic z innych czarnych charakterów z powieści Kłodzińskiej – owszem, rozmaici zdrajcy, aferzyści czy pospolici mordercy byli zawsze postaciami jednoznacznie negatywnymi, ale nigdy nie byli takimi bezwzględnymi kanaliami; autorka nie szczędzi nam widoku ich ofiar i w ten sposób przestrzega przed przekroczeniem tytułowego progu mroku. I ten posępny nastrój, brak milicyjnej propagandy i pewnego rodzaju aktualność tematu powodują, że jest to książka po prostu dobra, choć przez swoją naturalność dość trudna w odbiorze. I jeszcze taka ciekawostka: major Szczęsny, zatwardziały kawaler dzwoni do tajemniczej Anny i mówi, że za nią zatęsknił, a na końcu pyta, czy ona go jeszcze kocha – no, pięknie... a za trzy lata ona już będzie urzędować w jego kawalerce i zaprowadzać tam swoje porządki!

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 946
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: