Dodany: 2021-01-24 19:16|Autor: porcelanka

W krainie, gdzie istnieje ponad dwieście imion śniegu.


„Pomimo dostępu do szeregu kulturowych i geograficznych pojęć niełatwo się zabrać do przedstawienia Laponii. Trudno przecież opisać ziemię, która rozciąga się na – bagatela – trzystu tysiącach kilometrów kwadratowych i na dokładkę leży na terenie aż czterech państw: Norwegii, Szwecji, Finlandii oraz Rosji. To ogrom zaskakujących scenerii zgodnie dzielonych przez tundrę i tajgę: tysiące ubezwładniających urodą dolin, wybrzeży i gór, mroczne leśne gęstwiny i majestatyczne fiordy, na których widok człowiek potrafi zaniemówić z wrażenia”[1].

„Laponia. Wszystkie imiona śniegu” to opowieść o mroźnej Laponii, a właściwie wyprawa w jej przeszłość, zaznajomienie z mitologią i przesądami, kulturą, kuchnią i codziennym życiem przez wieki. Marta Biernat – która jest autorką tekstu (za zdjęcia odpowiada Adam Biernat) - przybliża Laponię, jaką poznała w czasie, gdy w niej zamieszkała, chociaż skupia się głównie na jej historii i dziedzictwie kulturowym.

Kultura saamska – bo Saamami winno się prawidłowo nazywać Lapończyków – jest niezwykle interesująca i zupełnie odmienna od środkowoeuropejskiej. Wiąże się z całkowicie odrębnym stylem życia i środowiskiem. W krainie, gdzie króluje śnieg i zorze polarne, wszystko biegnie innym rytmem. Rok dzieli się na osiem pór, zamiast czterech, a narodowym napojem jest kawa. Renifery są środkiem transportu, źródłem pożywienia i pozyskiwania skór. Zaś piękne pejzaże wynagradzają trudy zim i mrozów.

Biernat przytacza lapońskie legendy i opisuje lokalny folklor. Obrzędy szamańskie, przemykające uldy – czyli saamskie nimfy, silde – psotne duszki i uldras – krasnoludy. Oraz całe rzesze opiekuńczych, domowych i powstałych za pomocą magii duchów. Lapońskie wierzenia przeplatają się z obyczajami (zaręczyny, polowanie, składanie ofiar) i historią. Opowieści o reniferach i ich związkach z ludźmi zachwycają, ale i przerażają opisami rytualnych ofiar.

„Laponia: Wszystkie imiona śniegu” okraszona została pięknymi fotografiami niezwykle malowniczych lapońskich widoków – góry otoczone morzem, zaśnieżone drogi i bezkresna przestrzeń. Pobudzają one wyobraźnię i tęsknotę za ujrzeniem tych pejzaży na żywo.

Jednak mimo interesujących historii, w jakie obfituje Laponia, lektura książki Marty Biernat zdaje się monotonna i nieco nużąca. Autorce brakuje potoczystości języka i gawędziarskiego stylu. Niestety, „Laponia” przybiera bardziej formę szkolnego wypracowania lub wymuszonego tekstu, niż fascynującej opowieści. Trudno oprzeć się wrażeniu, że niektóre rozdziały napisane zostały „na siłę”. I chociaż nie sposób odmówić Biernat fascynacji saamską krainą i kulturą, to nie potrafiła ona przelać jej na papier i zarazić nią czytelników.

Mimo tych mankamentów „Laponia” przykuwa uwagę, a przede wszystkim pozwala na poznanie innej kultury i pozbycie się stereotypów.

[1] Marta i Adam Biernat, „Laponia: Wszystkie imiona śniegu”, Wydawnictwo Poznańskie, 2018, str. 29.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 125
Dodaj komentarz
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: