Dodany: 2011-05-16 06:38|Autor: Meszuge

BiblioNETka> O BiblioNETce

Mikroskopijne literki


Czy mógłby mi ktoś zdradzić, jak to się stało, że niektóre elementy Biblionetki nagle zaczęły wyświetlać się mikroskopijną czcionką, na przykład segment Witamy...? Czemu to służy?
Wyświetleń: 4280
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 20
Użytkownik: agatatera 2011-05-16 08:09 napisał(a):
Odpowiedź na: Czy mógłby mi ktoś zdradz... | Meszuge
U mnie wszystko wyświetla się w takiej samej wielkości, jak zawsze, zero zmian.
Użytkownik: gosiaw 2011-05-16 08:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Czy mógłby mi ktoś zdradz... | Meszuge
U mnie też niczego nie trzeba oglądać przez lupę.
A sprawdzałeś w więcej niż jednej przeglądarce? Jeśli problem uparcie występuje i to nie tylko w jednej przeglądarce, to najlepszym wyjściem będzie chyba wysłanie zrzutów z ekranu na mail pomocowy.
Użytkownik: Meszuge 2011-05-16 08:57 napisał(a):
Odpowiedź na: U mnie też niczego nie tr... | gosiaw
Nie sprawdzałem w innej przeglądarce. W tej samej przeglądarce 3-4 dni temu było wszystko normalnie. Najdziwniejsze jest to, że ten efekt dotyczy tylko niektórych elementów, bo na przykład tytuły najciekawszych recenzji są takie jak zawsze.
A ten adres pomocowy to…?
Użytkownik: Marylek 2011-05-16 09:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie sprawdzałem w innej p... | Meszuge
U mnie jest też tak jak zwykle - sprawdziłam w Chromie i w Operze.
Użytkownik: gosiaw 2011-05-16 09:04 napisał(a):
Odpowiedź na: Nie sprawdzałem w innej p... | Meszuge
Wszystkie niezbędne adresy podane są na stronach:
kontakt
Kto jest kim?

Linki dostępne są na dole strony.
Użytkownik: Meszuge 2011-05-16 11:25 napisał(a):
Odpowiedź na: Wszystkie niezbędne adres... | gosiaw
OK. Rozumiem. Wprawdzie już kiedyś pisałem do admina, bo wygląda na to, że mogę się logować nie tylko do swojego konta, ale wyraźnie go to nie zainteresowało i nie zdobył się na dziękuję, przepraszam, całuj psa w nos, czy cokolwiek. Wysyłam zrzuty ekranu na adres redakcji.
Użytkownik: gosiaw 2011-05-16 11:31 napisał(a):
Odpowiedź na: OK. Rozumiem. Wprawdzie j... | Meszuge
Poproszę jednak na pomoc@..., nie redakcja, bo wg strony kontaktowej adres redakcyjny jest na "Sprawy ogólne, kontakt z redakcją", a Ty masz problem do rozwiązania, a nie uwagi natury ogólnej na temat serwisu.
Użytkownik: Meszuge 2011-05-16 11:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Poproszę jednak na pomoc@... | gosiaw
Jasne, masz zrobione. :-)
Użytkownik: gosiaw 2011-05-16 11:53 napisał(a):
Odpowiedź na: Jasne, masz zrobione. :-... | Meszuge
Akurat nie ja mam, bo pod adresem pomocowym nie rezyduję, ale dziękuję. Kierowanie pytań i problemów pod właściwy adres sporo ułatwia. :)
Użytkownik: Meszuge 2011-05-16 12:03 napisał(a):
Odpowiedź na: Akurat nie ja mam, bo pod... | gosiaw
Oczywiście. Także konkretne odpowiedzi na pytania takie, jak na przykład: "A ten adres pomocowy to…?".

Użytkownik: gosiaw 2011-05-16 12:28 napisał(a):
Odpowiedź na: Oczywiście. Także konkret... | Meszuge
Przecież to chyba dość jasne. Na stronie kontaktowej jest napisane:

"Pomoc w używaniu BiblioNETki, zapomniane hasła itp.: pomoc(maupa)biblionetka.pl"

I szczerze mówiąc, z mojej strony EOT.
Użytkownik: Meszuge 2011-05-16 15:52 napisał(a):
Odpowiedź na: Przecież to chyba dość ja... | gosiaw
Dla kogo jasne, dla tego jasne. Te cuda z logowaniem na inne konta, to Wasz problem, a nie mój. Ale mniejsza z tym. Tyle, że przy okazji przypomina mi się sprzedawczyni, która kiedyś dla mnie przez pewien czas pracowała. Kiedy klient pytał ją o cenę książki, ona, zamiast odpowiedzieć, że 19,90, zaczynała mu wyjaśniać system drukowania cen na wydawnictwach książkowych w określonych miejscach takich, jak…
Użytkownik: agafisza 2011-05-16 17:40 napisał(a):
Odpowiedź na: Dla kogo jasne, dla tego ... | Meszuge
Samo określenie "adres pomocowy" zawiera już w sobie wyjaśnienie, co to za zwierzak, więc zbędne jest moim zdaniem 'roztłumaczanie', cóż to takiego i podanie odnośnika, gdzie możesz taki adres znaleźć, zamyka temat :)
Użytkownik: Meszuge 2011-05-16 18:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Samo określenie "adres po... | agafisza
Na pewno masz rację. Przepraszam. :-) Zwłaszcza, że to Biblionetka, a nie księgarnia z czasów głębokiej „komuny”. Te komputery, portale, loginy, nicki… to trudne dla starego faceta.

Bo wiesz, Śliweczko, ja jestem po prostu dinozaur sprzed wieków. Wyobraź sobie, że wychowałem się w czasach, w których powszechnie obowiązującą zasadą było hasło: „nasz klient, nasz pan”. Wtedy też (dawno, dawno temu, daleko, daleko stąd) uznałem, że wizerunku firmy nie poprawia pani, która chce klientów strofować, pouczać, coś im udowadniać, zamiast po prostu robić swoje i nie wymądrzać się, a więc… jak to się teraz nazywa? Było chyba takie modne określenie, zaraz… zaraz… czy nie „wyrwałem chwasta”? Ale pewien nie jestem, możliwe, że pomyliłem filmy. A chodzi mi o to, że zaproponowałem jej, żeby bilans emocjonalny poprawiała sobie w jakiejś innej firmie. Nie muszę chyba dodawać, że w jej przypadku była to propozycja nie do odrzucenia.
Użytkownik: jakozak 2011-05-16 16:13 napisał(a):
Odpowiedź na: Czy mógłby mi ktoś zdradz... | Meszuge
U mnie normalnie Firefox
Użytkownik: Meszuge 2011-05-16 16:49 napisał(a):
Odpowiedź na: U mnie normalnie Firefox | jakozak
Zainstalowałem na chwilę Operę i tu jest tak, jak trzeba. Ale… przecież ja nie będę trzymał dwóch przeglądarek, bo jednej do Internetu, a drugiej do Biblionetki.
Jako, że te zmiany pojawiły się ze trzy dni temu, a IE9 używam od dawna, to… już nic nie wiem. :-)
Użytkownik: Marylek 2011-05-16 18:20 napisał(a):
Odpowiedź na: Zainstalowałem na chwilę ... | Meszuge
A czemu nie? ;)

Ja mam zainstalowane cztery przeglądarki, używam dwóch, głownie Chroma, ale w managerze haseł Opery mam kilka pomocnych pamięci notatek, czasem więc ją uruchamiam. Firefoxa mam dla jednej jedynej aplikacji z pracy - rzadko używam, ale jeśli, to oni wymagają właśnie jej. IE jest od dawna, czasami używa jej mój mąż. Komputer się od tego nie psuje. :)
Użytkownik: janmamut 2011-05-16 18:35 napisał(a):
Odpowiedź na: A czemu nie? ;) Ja mam... | Marylek
Jakże? Psuje się! Oczywiście od Internet Eksplorera: wpadają wirusy wielkie na palec i żywią się, czym popadnie, na przykład literami, aż te słabną i maleją. ;-)

Na chwilę wyłączyłem sobie opcje ustawiania czcionek w FF i stwierdziłem, że z tak paskudnymi, jak domyślne, to bym nie wytrzymał. Żeby tak jeszcze wyrzucić ten szum na marginesach...
Użytkownik: Marylek 2011-05-16 18:48 napisał(a):
Odpowiedź na: Jakże? Psuje się! Oczywiś... | janmamut
Ponoć od tych nowszych wersji Explorera już takie wielkie wirusy nie odpadają... Ponoć dużo rzadziej...
Użytkownik: Meszuge 2011-05-16 21:01 napisał(a):
Odpowiedź na: Czy mógłby mi ktoś zdradz... | Meszuge
W tej chwili wszystko wróciło do normy. Jako, że ja nie zrobiłem w tym kierunku zupełnie nic, więc widocznie jest to działanie specjalistów z Biblionetki. Pozostaje mi podziękować i żywić nadzieję, że problem się nie powtórzy.
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: