Dodany: 2012-11-07 11:30|Autor: Ewa78

"Dziewczyna z muszlą"


Prawdę mówiąc, udałam się do biblioteki po "Dziewczynę z perłą"; niestety książki nie dostałam, za to pani bibliotekarka poleciła mi inną pozycję Tracy Chevalier o podobnym (całkowicie niepasującym do treści) tytule "Dziewczyna z muszlą". Autorki wcześniej nie znałam, opisu z okładki nie czytałam; jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że trzymam w ręku powieść opartą na faktach, w dodatku opowiadającą o niezwykłej kobiecie, XIX-wiecznej zbieraczce skamieniałości, paleontologu amatorze Mary Anning. Aż mi głupio, że wcześniej nie słyszałam o tej kobiecie, a przecież to właśnie ona odkryła niezwykłe, pradawne stworzenia: ichtiozaura i plezjozaura.

"Dziewczyna z muszlą" to również opowieść o niezwykłej przyjaźni dwóch kobiet z różnych warstw społecznych, młodziutkiej Mary i starszej Elizabeth Philpot. Zażyłość między nimi nie była mile widziana, a już fakt, że obie wędrują po plaży Lyme Regis w poszukiwaniu dziwów - całkowicie nierozumiany. Uważano to zajęcie za niekobiece i uwłaczające kobietom. Nie powstrzymało to przyjaciółek przed dalszymi poszukiwaniami. Co prawda ich przyjaźń została wystawiona na próbę za sprawą mężczyzny, jednak gdy przyszło wstawić się za oskarżoną o plagiat Mary, Elizabeth nie wahając się ani chwili pospieszyła na ratunek.

Kobiety w tamtych czasach miały mało do powiedzenia i choć wiedziały czasami znacznie więcej od niejednego mężczyzny, pozostawały w cieniu, a ich odkrycia przypisywano właśnie mężczyznom (w tym wypadku nabywcom szkieletu). Mary nie była doceniana za życia, wielu uważało ją za zwykłą dziewczyną z biednej rodziny, która na życie zarabia zbieraniem i sprzedawaniem skamielin. Zarówno Mary, jak i Elizabeth nie wyszły za mąż, całkowicie poświęciły się swojej pasji, która chwilami bywała bardzo niebezpieczna. Na skutek obrywania się skały wielu oddanych jej ludzi traciło życie. W 1883 roku kamienie spadły w odległości kilku stóp od Mary.

Mary Anning została uznana w 2010 roku przez The British Royal Society za jedną z dziesięciu brytyjskich kobiet, które wywarły największy wpływ na historię nauki, a znalezione przez nią ichtiozaury i plezjozaury są eksponowane w Muzeum Historii Naturalnej w Londynie i Paryżu. Kolekcja Elizabeth Philpot wypełnia wiele szuflad Muzeum Historii Naturalnej Uniwersytetu Oksfordzkiego.

W posłowiu zatytułowanym "Cierpliwość czytelnika", autorka wyjaśnia, dlaczego tok fabuły jest taki, a nie inny. Niektórym może wydać się nudna historia Mary, która wykonywała te same czynności na plaży dzień po dniu, rok po roku. Nie dla wszystkich ta powieść będzie ciekawą przygodą, przyznam szczerze, że czasami miałam dość czytania ciągle o tym samym, o amonitach, belemnitach, kamieniach wężowych i innych znaleziskach. Jednak moja fascynacja osobą Mary Anning rosła z każdą przeczytaną stroną, powoli docierało do mnie, jaki potężny wpływ miała ta skromna kobieta na historię nauki, na to, co wiemy dzisiaj. Wielka szkoda, że jej nazwisko jest tak mało znane, tym bardziej cieszę się, że poznałam historię jej życia.


[Recenzję umieściłam wcześniej na swoim blogu]

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 953
Dodaj komentarz
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: