Dodany: 2016-04-07 09:32|Autor: ronzbig1

Czytatnik:

3 osoby polecają ten tekst.

Brandon Sanderson/ Droga Królów - czy jego twórczość jest przeceniana?


Właśnie skończyłem czytać Drogę Królów (Droga królów (Sanderson Brandon)). Było to moje drugie podejście do twórczości Sandersona. Pierwszym była Elantris(Elantris (Sanderson Brandon)), i jej wady mogłem położyć na karb debiutu. Miałem nadzieję, że z czasem autor stworzy postacie mniej idealne i pozbawione wad. Można powiedzieć, że trochę się to udało, ale Droga Królów ma dla mnie te same wady co Elantris.

Przede wszystkim, książka jest rozwlekła. Jak na prawie tysiąc stron nie dzieje się zbyt wiele, można by pomyśleć, że dałoby się zawrzeć całą akcję w książce o przynajmniej jedną czwartą krótszej. Może jest to wina faktu, że książka ma dużo bohaterów i pełno interludiów, ale w przypadku innych książek pisanych w takim stylu (na myśl przychodzi mi Gra o Tron) nie było czuć takiego problemu.

Inną rzeczą która mnie razi w prozie Sandersona to dziwne mieszanie zarówno stylu typowego dla fantasy ze stylem który bardziej pasowałby dla książki dla młodzieży. Podobny zarzut mam do systemu nauki w świecie Drogi Królów - np. mamy metodę naukową, mamy odmierzanie czasu z precyzją do sekund, a nie przypominam sobie żeby w książce była mowa o choć jednym zegarze. Może przesadzam, ale po lekturze cyklu barokowego Stephensona wydaje mi się, że dla poważnej nauki precyzyjny zegar jest jednym z najważniejszych elementów dla dokładnych i powtarzalnych eksperymentów.

Postacie z jednej strony nie są już tak wyidealizowane, choć z drugiej są dość płaskie, wszystkie opierają się na podobnym schemacie który ma je balansować. Podobnie jak w Elantris większość głównych bohaterów należy do arystokracji świata bądź wyższych stanów średnich. Znów mamy kobietę która musi udowodnić że jest czegoś warta i mężczyzn którzy muszą zjednoczyć ludzi którzy na początku nie chcą mieć nic ze sobą wspólnego. Jestem ciekaw czy tylko te dwie książki Sandersona mają dość podobnych bohaterów.

Niektóre z pomysłów na magię i elementy fantastyczne przypadły mi do gustu - czytając fragmenty o walce z ostrzami odprysku i magią wiązań wyobrażałem sobie jak świetnym pomysłem byłoby przeniesienie jej jako mechaniki do jakiegoś slashera ala Devil May Cry. Z drugiej jednak strony mamy koncept sprenów, czyli duchów przemian które ukazują się w realnym świecie. Może to tylko ja, ale sam pomysł wydaje się dziełem dziesięciolatka, który próbuje tłumaczyć wszystkie zjawiska jednym magicznym fenomenem. Problem polega na tym że im bardziej wgłębiamy się w koncept tym bardziej idiotyczny się staje. Może w kolejnej części zostanie to lepiej wyjaśnione bądź umotywowane.

Sądząc po bardzo wysokich ocenach książki większość czytelników się ze mną nie zgodzi, ale według mnie książka jest po prostu przeciętna. Ma parę fajnych pomysłów i nie jest napisana źle, ale niektóre elementy są tak rażące że odbierają radość z czytania. Na razie chyba dam sobie spokój z prozą Sandersona, chyba że ktoś jest mi w stanie powiedzieć, że jego inne cykle są wolne od wad Elantris i Drogi Królów.

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 1556
Dodaj komentarz
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: