Dodany: 2004-04-03 14:11|Autor: Vilya

Redakcja BiblioNETki poleca!

Książka: Paris London Dachau
Drotkiewicz Agnieszka

Lektura wagonowa


Lektura wagonowa, przeczytana ostatnio w drodze powrotnej. Za oknem sypał anemicznie śnieg, wzrokiem szybko przebiegałam kolejne linijki, zgrabiałymi z zimna rękami przewracając kartki. Nadrabianie zaległości w byciu na bieżąco.

Książeczka w sam raz na podróż - zaledwie 120 stron, przepełnionych co prawda rozlicznymi aluzjami literacko-muzycznymi, lecz w sumie bez pretensji do wielkiej literatury. Powiastka, w której fabuła ponoć istnieje, aczkolwiek pozostaje absolutnie niezauważalna. Ginie właśnie w tym kolażu odniesień wszelakich, tworzących nieuporządkowaną całość. I mimo że rozumiem powody, dla których rzecz wygląda, jak wygląda (struktura powieści mająca odwzorować strukturę opisywanej rzeczywistości), to nie da się ukryć, że jest to książka bardzo nierówna. Z założenia opowiadająca o współczesnej warszawce, bardzo mocno powiązana z opisywanym środowiskiem, z góry skazana jest na szybkie przeterminowanie - za kilka lat te odniesienia pozostaną całkowicie niezrozumiałe.

Mam wrażenie, że żeby dotrzeć do tego, co autorka faktycznie chciałaby przekazać, należy znać pisarzy, których cytuje, piosenki, których fragmenty przytacza, cały ten bagaż. Nie dziwi więc chyba fakt, że najlepsze fragmenty tej książki to te, które wznoszą się na wyższy poziom ogólności - moim zdaniem to nie jest powieść właśnie o owej warszawce, o określonym środowisku i sposobie życia, raczej o pewnej wizji kobiecości i też fragmenty na ten temat podobały mi się najbardziej. Szkoda tylko, że tak bardzo zbliżają się do tego, co pisała Sarah Kane. Jakby własnym głosem autorki, którego ma się ochotę posłuchać chwilę dłużej, były jedynie porozrzucane po całym tekście pojedyncze, celne uwagi.

Czyżby więc jednak "Powieść Drotkiewicz jest niczym markowy ciuch (ma nawet metkę!). I podejrzewam, że stanie się z nią to, co dzieje się - dla przykładu - z nową linią markowych dżinsów. Przez jeden sezon będzie trendy, potem trafi na wyprzedaż.", jak chciał Robert Ostaszewski?

Pozdrawiam
Vilya

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 5018
Dodaj komentarz
Przeczytaj komentarze
ilość komentarzy: 1
Użytkownik: beatrixCenci 2005-03-10 22:32 napisał(a):
Odpowiedź na: Lektura wagonowa, przeczy... | Vilya
Znajomość pisarzy i piosenek nic do książki nie wnosi. Po prostu taki 'trendy' znaczki-robaczki. Patrzysz z daleka - metka. Patrzysz z bliska - metka. I tylko ubrania nie widać.
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: