Dodany: 2014-01-29 01:09|Autor: Pingwinek

Krótkie formy Bolesława Prusa (właśc. Aleksander Głowacki)


(Czytatka zdradza co nieco.)

"O ideale doskonałości: Odczyt" - 3.

"Powiastki cmentarne" - 3+.

"Zagadka do nagrody" - 3.

"Nagrody za cnoty" - 2.

"Dwie dobroczynności" - 3.

"Z pamiętników idealisty" - 2.

"Z żywotów świętych" - 2.

"Z legend dawnego Egiptu" - 3.

"Patrzcie, jak marne są ludzkie nadzieje wobec porządku świata, patrzcie, jak marne są wobec wyroków, które ognistymi znakami wypisał na niebie Przedwieczny!..."
-> Porządek świata? Nie istnieje!

"O! jakże marne są ludzkie nadzieje wobec niecofnionych wyroków..."
-> Chyba że życie to wyrok.

"Stara bajka" - 4.

"Dziwni ludzie" - 4.

"(...) z prawami natury bezkarnie wojować nie można."
-> Przekonuję się.

"Dziwna historia" - 4.

"Było dobrze, jest źle, będzie gorzej (...)."
-> Powiało optymizmem (ale toż to ja sama!) :P

"Historia nieprawdopodobna" - 3.

"Wigilia" - 3.

"- Gdzież ojciec?
- Tatko w cyrkule - odpowiedziało najstarsze dziecko.
- W cyrkule! - powtórzyło najmłodsze.
- Patrzaj?... Za cóż to go zdmuchnęli?
- A bo tatko cości ukradł...
- Tatko uklad! - wysepleniło dziecko na ziemi, uderzając łyżką w patelnię.
- To źle.
- Ma się wiedzieć, proszę panienki, że źle, kiedy kogo złapią.
- A kraść to dobrze?"
-> :D

"Rozmyślania wielkopostne" - 3.

"Moralność kuryerkowa" - 2.

"Sen" - 3.

"Widziadła" - 3.

"Środek przeciw zwyrodnieniu" - 2.

"W górach" - 4+.

"Nawrócony" - 4.

"Pominięty" - 3.

"On" - 3.

"Cienie" - 4.

"W pomroce życia, gdzie po omacku błądzi nieszczęsny rodzaj ludzki, gdzie jedni rozbijają się o zawady, inni spadają w otchłań, a pewnej drogi nikt nie zna, gdzie na skrępowanego przesądami człowieka poluje zły przypadek, nędza i nienawiść - po ciemnych manowcach życia również uwijają się latarnicy. Każdy niesie drobny płomyk nad głową, każdy na swojej ścieżce roznieca światło, żyje niepoznany, trudzi się nieoceniony, a potem znika jak cień..."
-> Czyż jestem tylko cieniem? A Ty?

"Omyłka" - 4.

"Dzień za dniem upływał bardzo szybko. Ledwiem wstał, już trzeba się było kłaść, ledwiem się położył, już trzeba wstawać. Każdego prawie dnia chciałem coś zrobić, a gdy nadszedł wieczór, przypominałem sobie, żem nic nie zrobił."
-> Moje paranoje.

"- Nie pierwszy on i nie ostatni - szepnął nauczyciel.
- Dla mnie pierwszy i ostatni... - odparła matka podniesionym głosem. - Komu nóż wbijają w serce, ten nie pyta, czy innych spotkało to samo, ale woła - że boli!... Co mnie obchodzą inni?..."
-> Pewnie, matko, rację masz.

"- (...) Byłeś waleczny i zdolny. Ale na emigracji szatan cię opętał...
- No, i cóż zrobił ze mną ten szatan?
- Siałeś niezgodę... osłabiałeś ducha...
- A tak - westchnął starzec. - Ja osłabiałem, ale za to wy umacnialiście go. Zaręczaliście, że pomogą Francuzi; ja twierdziłem, że nie pomogą. Czy pomogli?... Wierzyliście w ruch piętnastu milionów chłopów, a ja nie wierzyłem. Gdzie dzisiaj są te miliony?... Dowodziliście, że rękami weźmiecie karabiny, a karabinami armaty, a ja was przekonywałem, że sto karabinów znaczy więcej aniżeli tysiąc gołych rąk. Zakrzyczeliście mnie. A teraz - masz odpowiedź!...
(...)
Nauczyciel spuścił głowę. (...)
- I to nazywa się zdradą? - mówił gość z uniesieniem. - Wypowiadać swoje przekonania jest obowiązkiem obywatelskim i dopiero wy zrobiliście z tego występek."
-> Źle pojęty patriotyzm to samobój.

"Pan się mylisz" - 2+.

"Na wyspie bezludnej" - 1.

"Na wakacjach" - 3.

"Wakacje" - 2.

"Żywy telegraf" - 3.

"Gra Reisenauera" - 2.

"Echa muzyczne" - 3.

"Katarynka" - 3.

"(...) myślenie jest ważną funkcją życiową, której nie powinien lekceważyć człowiek dbający o zdrowie."
-> Ale za dużo myśleć też źle :/

"Kamizelka" - 4.

"Człowiek miewa w życiu takie chwile, że lubi otaczać się przedmiotami, które przypominają smutek."
-> Tak, choć powinien częściej otaczać się radością.

"Któż jednak powie, że za tymi chmurami nie ma słońca?..."
-> :-)

"Powracająca fala" - 3.

"Ja przez całe życie pracowałem za pięciu ludzi, więc dlaczego mój jedyny syn nie ma użyć trochę świata za młodu? Czego teraz nie użyje - dodał - później nie użyje... Wiem to z doświadczenia! Praca jest przekleństwem. Ja całe to przekleństwo wziąłem na siebie, a że dobrze wziąłem, świadczy mój majątek."
-> Żebym to ja za młodu wiedziała, że praca jest przekleństwem... Czego wszak nie użyłam - nie użyję już?

"Najwyższy tak świat urządził, że w nim każda przyczyna musi mieć właściwy skutek: dobra - dobry, zła - zły!"
-> Ale czy tak jest rzeczywiście?

"Hulał tak namiętnie, bawił się z takim szałem, że niekiedy przestraszał swoich towarzyszy. Ale w dzień powszedni pracował także szalenie."
-> Czy nie tak chciałam kiedyś żyć?

"Teraz w życiu Adlera nastąpił zwrot. Zobaczywszy się panem tak wielkiej sumy, uczuł on przywiązanie do pieniędzy. Nie dlatego, że je nabył narażając się na śmierć, nie dlatego, że mu one przypominały ludzi, którym życie uratował, ale dlatego - że było ich aż trzysta talarów!... Jak by to pohulać można za taką masę pieniędzy... O ile świetniejszą byłaby hulanka za tysiąc talarów, i jak to już do tysiąca talarów niedaleko!...
Pieniądz obudził w nim nową namiętność. (...)
Wszystko to robił z myślą, że gdy zbierze większą sumę, pohula raz jak bogacz. Lecz gdy suma urosła, wyznaczał dla niej nową granicę, do której szedł z taką samą zawziętością, jak pierwej. W tym zbliżaniu się do ideału, którym miało być najwyższe użycie, Adler powoli zatracił zmysłowe instynkty. Olbrzymie swoje siły topił w pracy, pozbył się dawnych marzeń i myślał tylko o jednym: o pieniądzach. Przez jakiś czas uważał je tylko za środek, widział poza nimi inny cel. Ale stopniowo i to znikło, a całą duszę jego wypełniły dwa pragnienia: pracy i pieniędzy."
-> Ja???

"Człowiek przyzwyczaja się do wszystkiego."
-> Coś w tym jest.

"Co to za pociecha z dziewczyny? (...) Chowa się ją dla ludzi i jeszcze dopłacać trzeba, ażeby ją wzięli. A syn - to podpora na starość, on by mógł i warsztat objąć..."
-> Faceci to jednak mają łatwiej w życiu.

"Największą przyjemność znajdował w spaniu, jak człowiek powracający do zdrowia."
-> Spanko...^^

"W oczach ludzkich złe czy dobre życiowe fakty wówczas dopiero zdają się nabierać znaczenia, gdy odbiją się w druku."
-> Opisać swe życie...

"Czuł znowu siłę lwa i tę szaloną odwagę młodości, dla której nie ma niebezpieczeństw, nie ma granic."
-> To może ja jestem młoda wciąż jeszcze ;)

"(...) z rana, gdy o człowieka kłóci się praca z łóżkiem (...)."
-> Hihi xD

"Okropności gazeciarskie i faktyczne" - 3+.

"Kłopoty redaktora" - 3.

"Kłopoty babuni" - 3.

"(...) chodzić po nocy bez potrzeby, rozpalać światło bez dostatecznych przyczyn lub w jakikolwiek bądź inny sposób naruszać i zatruwać spokój bliźnim dozwala się tylko lunatykom, wariatom albo literatom."
-> Czyli mi ;)))

"Szkatułka babki" - 4.

"Ognisko rodzinne" - 3.

"Trzeba być grzecznym" - 3.

"Ze wspomnień cyklisty" - 5. Wyborny utworek ;)

"Człowiek niekiedy czuje dziką potrzebę rozdrapywać zabliźniające się rany i to okrucieństwo na samym sobie sprawia mu przyjemność. Więc i ja czułem rozkosz oskarżając samego siebie o niepowodzenia miłosne. Kto wie, czy słodka Henryka nie byłaby dziś moją, gdybym (...)?"
-> Znam ja tę "rozkosz".

"Pałac i rudera" - bardzo dobre opowiadanie. Nie dla filantropii. Jest 5.

"Krew (...) należy rozgrzewać i rozprowadzać po całym ciele, bo inaczej zakrzepnie."
-> :)

"Byle prędzej! Oj, ta młodość, jaka ona niecierpliwa..."
-> Bo młodość chce czuć, że żyje...

"Gość z Antypodów" - 2.

"Pobyt szacha perskiego - 2.

"Zgryźliwy Szwed" - 3.

"Odwiedziny Anglików" - 3.

"Anglik w Warszawie" - 3.

"Środek Warszawy" - 2.

"Wrażenia warszawskie Ya-la-py" - 3.

"Raport wielebnego Rebeady" - 5.

"Charakter narodu maluje się nawet w jego dowcipie. Anglicy mają «humor», dowcip wszechludzki, zabarwiony uczuciem i melancholią; dowcip Niemców ma barwę filozoficzną, dowcip Francuzów krąży około rozrywek, o których, jako duchowny, mogę mówić tylko z oburzeniem, a dowcip polski ma na celu żołądek."
-> Zjeść dobrze - dobrze.

"Żydzi są niezbędnymi dla Polaków, nietylko bowiem zajmują się handlem i pożyczają pieniędzy, ale jeszcze są kozłem ofiarnym, na którego Polacy składają wszystkie grzechy.
- Wszystkiemu żydzi winni - mówi się tu na każdym kroku."
-> Konflikt trwa.

"Właściwie powinnoby się to zwać: «jednomyślnością», która polega na tem, że w tym kraju nie wolno mieć innego zdania, tylko - już będące w kursie. Ktokolwiek ośmieli się wyrazić oryginalny pogląd, jest uważany za zdrajcę: dzięki czemu nigdzie na świecie niema tylu błędnych i niesprawdzonych opinii, co tutaj.
Prąd «jednomyślności» jest tak potężny, iż gdyby jaki figlarz, obdarzony silnym głosem, krzyknął w południe, że «jest noc!»... zaraz najbliżsi powtórzyliby to machinalnie, dalsi dla zasady karności, a najdalsi z obawy, aby ich nie nazwano zdrajcami."
-> Ale smaczki...

"- (...) u nas, w Anglii, gdy o czemś nie wiedzą, starają się pierwej dokładnie dowiedzieć, a dopiero później sądzić. Tu zaś słyszę tylko stanowcze sądy, bez żadnych dowodów.
- My nasze argumenta mamy w sercu i tych nam nikt nie wydrze - odparł."
-> I dyskutuj tutaj z Polakami...

"Polacy jako naród średniowieczny" - 5.

"Zaprawdę, uczeni tutejsi przypominają misyonarzy wśród dzikich ludów. Trzeba bowiem dodać, że i społeczeństwo patrzy na nich krzywo, jako na ludzi nie mających pieniędzy i darwinistów. (...)
Mniej więcej tak samo działo się uczonym w średnich wiekach, z tą różnicą, że wówczas palono ich niekiedy na stosach.
(...) praca, nie cieszy się również sympatyą inteligentnych Polaków. Wprawdzie tu, jak i na całym świecie, istnieją rolnicy, rzemieślnicy i kupcy, ale odgrywają oni rolę dosyć poślednią, tak poślednią, że epitet: «dorobkiewicz», albo «syn dorobkiewicza», który u nas lub w Ameryce jest rękojmią energii i zdolności, tu uważa się za obelgę.
Naodwrót, ludzie utytułowani, i tacy, którzy mogą żyć wygodnie nic nie robiąc, albo urodzeni z takich, cieszą się ogólnym szacunkiem. Niema salonu, który nie rozkoszowałby się wizytą jakiegoś hrabi i w którym wizyta szewca nie sprawiłaby przygnębiającego wrażenia."
-> Nie lubimy robić...

"(...) «biura pracy» czy «biura najmu dziennego», które u nas tak wybornie funkcyonują, a tak niewiele kosztują. (...) W Warszawie jednak nikt o nich nie myśli; tu bowiem ludzie znają dobre urodzenie i dobre wychowanie, pożyczkę i darowiznę, prośbę i jałmużnę, ale nie znają i nie szanują - pracy. Tu jeszcze ciągle trwa i odnawia się średniowieczny przesąd, że: praca jest hańbą, a klasy pracujące - klasami niższemi."
-> Aktualne?

"Wieża paryska" - 3.

"Rozmowa z miliarderem" - 1.

"Grzechy dzieciństwa" - 4.

"Był to mój najszczerszy pomocnik, powiernik i chwalca."
-> Hihihi, dobrze mieć kogoś takiego.

"(...) każda baba przed weselem ma dobry humor..."
-> A kobieta ma dobry i po.

"Układałem sobie plan odświeżenia znajomości z Lonią. Miało się to odbyć w następujący sposób: Gdy Zosia zakaszle, ja z bocznej ścieżki wyjdę ze spuszczoną głową w główną aleję. Wtedy Zosia powie:
«Patrz, Loniu, to mój brat, pan Kazimierz Leśniewski, uczeń klasy drugiej, przyjaciel tego nieszczęśliwego Józia, o którym ci tyle mówiłam».
Lonia wtedy zrobi dyg, a ja, zdjąwszy czapkę, powiem:
«Dawno już miałem zamiar...» Nie, tak źle!... «Dawno już pragnąłem odnowić z panią...» O, nie!... Lepiej będzie tak: «Dawno już pragnąłem złożyć pani moje uszanowanie».
Wtedy Lonia spyta się:
«Pan dawno bawi w naszych stronach?...» Nie, ona nie powie tak, ale tak: «Przyjemnie mi poznać pana, o którym tyle słyszałam od Zosi». A potem co?... Potem - to: «Czy nie przykrzy się panu w naszej okolicy?... pan przywykł do wielkiego miasta». A ja odpowiem: «Przykrzyło mi się, dopókim nie miał towarzystwa pani...»."
-> Scenariusze...;)

"Podjesz se, to się zaraz rozweselisz. Człowieka zawsze trapi, kiedy głodny, ale jak se podje, zaraz mu się w głowie przetrze... No, ino weź do garści!"
-> Jo :P

"Zdawało mi się, iż wtedy dopiero skończą się moje tęsknoty wywołane śmiercią Józia, gdy zacznę chodzić z Lonią pod rękę i prowadzić z nią poważne rozmowy. O czym mianowicie? - nie wiem do dziś dnia. Czułem tylko, że chcę pięknie mówić, dużo mówić - i mieć jedynego słuchacza w Loni."
-> ^^

"W końcu światła ta osoba zwierzyła mi się, iż wcale nie myśli wyjść za mąż za pisarza, lecz pragnęłaby tylko podnieść go - moralnie. Oświadczyła mi, że według jej pojęć, rola kobiet w świecie polega na podnoszeniu mężczyzn, i że ja sam, gdy urosnę, muszę spotkać w życiu taką kobietę, która mnie podniesie."
-> Aż tak źle z mężczyznami?

"Rozciągając się jak wąż pod ciepłym słońcem, na giętkich krzakach, czułem nieopisane szczęście - głównie z tego powodu, żem mógł zupełnie nie myśleć."
-> Nie myśleć choć raz.

"Sieroca dola" - 5. Przeczytałam za jednym zamachem.

"(...) gdy Panewka nie mógł prawie żyć bez Jasia, Jaś obywał się bez niego doskonale, a nawet niekiedy nudził się nim. Istotnie, owe wiekuiste a nie zawsze rozsądne pytania, owe wpatrywanie się w oczy, ślepa wiara we wszystko, co wychodziło z ust chłopczyny, mogły zaciężyć nawet wytrawnemu człowiekowi. Bezmierne przywiązanie zawsze nakłada pewien rodzaj pęt na osobę ukochaną i dlatego łatwo może się sprzykrzyć."
-> ;(

"(...) Pan Bóg jest najlepszym dramaturgiem, ponieważ zawsze daje najmniej spodziewane rozwiązanie."
-> Ale czy Pan Bóg jest od tworzenia dramatów?

"Z wypracowań małego Frania. O miłosierdziu" - 4.

"Michałko" - 3.

"- Tu nie można wejść! - rzekł głucho cieśla.
Gromada cofnęła się w tył.
Między nimi stał Michałko, przerażony może więcej niż inni.
Strach, co się w nim działo!... Czuł wszystek ból rannego, jego bojaźń, rozpacz, a jednocześnie czuł jakąś siłę, która popychała go naprzód...
Zdawało mu się, że w tłumie nikt tylko on jeden ma obowiązek i musi ratować człowieka, co przyszedł tu ze wsi na zarobek. I w tej chwili, kiedy inni mówili sobie: «pójdę!», on myślał:
"Nie pójdę! Nie chcę!..."
Obejrzał się bojaźliwie. Stał sam jeden przed gromadą, bliżej muru niż inni.
- Nie pójdę!... - szeptał i podniósł drąg, który leżał mu prawie przy nogach."
-> I poszedł. Prawdziwa sztuka.

"Przygoda Stasia" - 3.

"Cóżeś wskórała,
Żeś wędrowała
Po zielonej olszynie?
Jam choć to zyskał,
Iżem się wyspał
Na puchowej pierzynie!..."
-> Spodobało mi się.

"Antek" - 3.

"Pragnął tylko, żeby jeszcze choć raz, jeden, jedyny i ostatni raz w życiu, oparła mu kiedy wójtowa na ramieniu rękę i spojrzała w oczy tak jak w kościele. Bo w jej spojrzeniu mignęło mu coś dziwnego, coś jak błyskawica, przy której na krótką chwilę odsłaniają się niebieskie głębokości pełne tajemnic. Gdyby je kto dobrze obejrzał, wiedziałby wszystko, co jest na tym świecie, i byłby bogaty jak król."
-> :-)

"Odtąd co niedzielę chodził do kościoła na sumę i z drżeniem serca czekał na wójtową, myśląc, że jak wtedy położy mu rękę na ramieniu i spojrzy w oczy. Ale wypadki nie powtarzają się (...)."
-> Wypadki nie powtarzają się? :'(

"Sen Jakóba" - 2.

"Wojtusie" - 3.

"Nic nie ginie!" - 5. Bardzo dobre opowiadanie (szkoda że urwane), czytałam z zainteresowaniem.

"O Boże! czy życie nie jest... szyderstwem?
I otóż stoję przed tobą - widmo moich lat młodzieńczych - złamany, zużyty, samotny i zapomniany."
-> Niekiedy podpisałabym się pod tym.

"- Cieszy się, zwyczajnie jak młody.
- Ale my powinniśmy go reflektować - rzekła matka.
- At!... - mruknął ojciec. - Tyle jego szczęścia, ile sobie rachuje na dzień jutrzejszy. Co my go mamy dręczyć perswazjami, kiedy to zrobi świat prędzej czy później. Każdy młody myśli, że będzie Bóg wie czym. (...) Starsi młodym nie wytłomaczą nic. Dopiero świat ich przekonywa!"
-> Niechaj cieszę się jak młoda, bo tyle mego szczęścia, ile sobie wyliczę...

"Dziwiłem się (...) niezbadanemu porządkowi, który nie zabija żadnej idei dobrej, ale w innej formie i w innym miejscu wskrzesza to, co upadło w walce z losem."
-> Pogodna myśl.

"List Niuni do Mimi" - 4.

"Nordenskjöld do Andersona" - 3+.

"Ojciec i trzech synów" - 5.

"Jak osiągnąć braterstwo ludów?" - 1.

"Jubileusz" - 3.

"Dziwny wypadek lady Dixie z fenianami" - 2.

"Opłakane skutki kiermaszu" - 1+.

"Magicy i magnetyzm" - 2.

"Cuda telefonów" - 3.

"Przy księżycu" - 3+.

"Nie rozumiem (...) jak mogą lubić księżyc ludzie szczęśliwi? To patron tułaczów, symbol nieukojonej tęsknoty i śmierci."
-> Ja chyba wolę słońce...

"(...) przesąd jest zielskiem, które wyrasta z nieszczęścia."
-> Przesądy mnie zajmują, przesądność irytuje.

"(...) nie wiesz, co to jest być zwyciężonym. Ludzie młodzi mają tak niewielkie doświadczenie, a tak obfite zapasy nadziei, miłości, pragnień, zresztą - wiary w siebie, że nawet nie pojmują niezwalczonej siły losu."
-> Ta świadomość przychodzi z czasem.

"Po nocy wszystkie koty szare" - 2.

"Złote listki" - 3+.

"Skarb zakopany" - 3.

"Jeden z wielu" - 4.

"Miała duże oczy i anielski wyraz twarzy. Lubiła się pieścić, a przynajmniej - wpatrywać się całymi godzinami w swego «mężunia»."
-> :)))

"(...) żył po ludzku, czuł jakąś nadzieję, czegoś pragnął. Termin wyjazdu był jeszcze daleki, ale pan Karol miał już cierpliwość człowieka, nad którym los się pastwi, więc - czekał (...)."
-> Czekanie a czekanie. I ja czekam. Większość mego życia czekam...

"Podwójny człowiek" - 5. Ależ pasowali do siebie Anna z Drzymalskim!

"«Czasami tęsknię, ale nigdy nie nudzę się, ponieważ we mnie jest dwu ludzi, którzy ciągle sprzeczają się z sobą. No, a w moim wieku nie ma przyjemniejszej rozrywki, jak ożywiona dyskusja».
W taki sposób określił samego siebie pewien stary kawaler, pan Drzymalski, gdy go pytano: czy nie nudzi się nic nie robiąc?... W podobny sposób wyjaśnił kwestią, dlaczego chodzi do teatrzyków, a nie bywa w teatrze?
- Na przypatrywanie się baletowi mam za dużo rozumu. Na dramat chodzić nie potrzebuję, gdyż sam w sobie noszę kopalnią uczuciowych sytuacji; żadną zaś komedią nie ubawię się tak jak moim własnym dowcipem. Chodzę tylko na operetki, ponieważ nie znam się na muzyce.
Mnóstwo tego rodzaju zdań pan Drzymalski wygłaszał z niezachwianą powagą, za co przyjaciele nazywali go oryginałem, a niechętni cynikiem. Gdy mu to powiedziano w oczy, odparł bez gniewu:
- Mylicie się, panowie, jestem tylko prawdomównym.
(...)
- Za często zaglądasz pan w siebie.
- Bo mam na co spoglądać - odrzekł. - Gdybyś pan robił to samo, traciłbyś czas na próżno."
-> Co za gość.

"Orestes i Pylades" - 5.

"Akahito Komatsu i Komasiński" - 3.

"Kocha - nie kocha?!..." - 4.

"Zemsta" - 2.

"Opowiadanie lekarza" - 3.

"Inteligentny Niemiec lub Francuz, znalazłszy się w towarzystwie równie inteligentnych ludzi, rozmawia o ważnych kwestiach: naukowych, religijnych, społecznych, a choćby i artystycznych. Zaś my lubimy przede wszystkim zajmować się osobami i powtarzanymi o nich pogłoskami, choćby za grosz nie miały prawdy ani sensu. Skutek jest ten, że Francuz albo Niemiec kształci się w towarzystwie, a my psujemy się i krzywdzimy innych, dzięki czemu każdy z nas ma duszę pełną ukłuć, dopóki nie zabliźni ich pogarda."
-> W Polsce ciągle się plotkuje ;/

"Przemiany" - 3.

"(...) dobrobyt narodu składa się z dobrobytów jednostek."
-> Ale czy wszystkim jednostkom może dobrze się powodzić?

"Pod szychtami" - 3.

"Na majówce" - 3.

"W ogródku" - 2.

"Ogród Saski" - 3.

"O życie! i czymże ty jesteś bez złudzeń?..."
-> O życie!

"W Saskim ogrodzie" - 4.

"Na Saskiej Kępie" - 3.

"Z Bielan" - 4.

"Zabawy na mokotowskiem polu" - 2+.

"Rzut oka na Ujazdów" - 3+.

"Na Ujazdowie" - 3.

"Na pograniczu" - 1+.

"Na prowincji" - 4.

"Telegram na prowincją" - 2.

"Doktór filozofii na prowincji" - 3.

"Filozof i prostak" - 3.

"Kładź się (...), kładź, bo jutro rano musisz wstać."
-> Hahaha :PPP

"Wieś i miasto" - 3.

"O rozkoszy życia wiejskiego" - 3.

"Konkurs żniwiarek" - 3.

"Z notatek hreczkosieja" - 4.

"Przypowieść o gospodarzu Ignacu" - 3.

"Mój sąsiad" - 3.

"Lokator poddasza" - 3.

"Wesoły gość" - 2.

"Pan Dudkowski i jego folwark" - 3.

"Pan Wesołowski i jego kij" - 3.

"(...) przyjaźń możliwa jest tylko między ludźmi wprost przeciwnego charakteru."
-> Tak. A miłość?

"Przypomnij sobie przysłowie: «Chcesz mieć wroga, pożycz mu pieniędzy»."
-> Owszem.

"Do panów rzemięśników" - 3.

"U pani Piotrowej" - 4.

"Na Smolikowszczyźnie" - 3.

"Przed Kopernikiem" - 3.

"Mickiewicz prawdziwy i fałszywy" - 3.

"Zaściankowi politycy" - 3.

"Doradcy" - 3.

"Progresyści" - 3.

"Idealista czy pozytywista?" - 3.

"I tacy bywają" - 2.

"Szkolni koledzy" - 2.

"Pojednani" - 3.

"Co to jest blaga?" - 3.

"Po co przyjechali?" - 2+.

"Wystawa" - 3.

"Złudzenia teatralne" - 2.

"Przeklęte szczęście" - 4.

"Agapit do Agaty" - 3.

"Capriccio" - 3.

"Na śmierć Filtusia" - 3.

"Pleśń świata" - 4.

"Świat i poeta" - 3.

"Z życia poety" - 4.

"Poezja przyszłości" - 4.

"Odsłonięcie tajemnic przyszłości" - 1+.

"Przyszłość prelegentów" - 4.

"Przyszłość literatury" - 4.

"Literaci" - 3.

"Do literatów" - 2.

"Damski konkurs felietonistów" - 3.

"Filantropowie" - 5.

"Ż o n a. (...) ileż jest tak nieszczęśliwych istot, że nie tylko wygód i służby, ale nawet chleba i rodziców są pozbawione!!
M ą ż. Ależ, najdroższa!...
Ż o n a (w zapale). Proszę cię, nie przerywaj mi! Wiem, co chcesz powiedzieć!... Chcesz powiedzieć, abym dawała jałmużnę nieszczęśliwym?... Ależ ojciec Pacyfik mówi, że oni nie tylko chleba, lecz i dłoni przyjaznej, i serca potrzebują!
M ą ż. Pozwól!...
Ż o n a. Nie mam czasu na słuchanie twoich egoistycznych bredni. Muszę iść zaraz na sesją, a pojutrze na kwestę - potrzebuję więc nowego czarnego kapelusza, czarnej jedwabnej sukni, czarnych paryskich rękawiczek i czarnej parasolki."
-> Rewelacja (stwierdzam z goryczą)!

"Kurs marek i rubli" - 2.

"Na ulicy" - 2.

"Na dworcu kolei" - 4.

"Podróżni" - 3.

"Dla nudzących się w podróży" - 4.

"Kobieta pływająca i latająca oraz «kobieta machina» - 2.

"Reklamy" - 4.

"Skąd powstało przysłowie o «przypinaniu rogów mężom»" - 2+.

"Listy ze starego obozu" - 3.

"O rozstrzyganiu spraw społecznych" - 2+.

"O złudzeniach w życiu" (niby c. d. "Listów...") - 3.

"Jednego dnia powiedział mi, że bardzo lubi czekoladę i że wtedy tylko będzie zupełnie szczęśliwym, kiedy będzie mógł wypijać tyle czekolady, ile mu się podoba.
- Ileżbyś jej teraz wypił? - spytałem.
- Z dziesięć szklanek! - odpowiedział bez namysłu.
Wziąłem go do cukierni i prosiłem, aby sobie dysponował, ile zechce. (...) Pierwszą filiżankę wypił z zachwytem, przy końcu drugiej spoważniał, trzeciej nie dokończył i odtąd nie lubi czekolady.
(...)
Przykład ten okazuje ci jeden rodzaj złudzeń w pojmowaniu szczęścia. Kiedy niedoświadczony pragnie czegoś, nie widzi granicy swych pragnień i nie domyśla się, aby zaspokojenie mogło wywołać przesyt. To też pobudzany nieustannie przez wyobraźnią, zapomina o tem, że są inne, liczne potrzeby natury ludzkiej, obraca wszystkie siły na osiągnięcie jednego tylko celu, zaniedbuje wszystko, co leży poza jego obrębem i wkońcu rozczarowywa się: naprzód skutkiem przesytu, a powtóre skutkiem tego, że inne na jakiś czas stłumione pragnienia z nową występują siłą."
-> Pochwała umiaru?

"O badaniu życia codziennego" (niby c. d. "Listów...") - 3.

"Różnych ludzi napotkasz w świecie i ciebie samego różne napotkają przygody, nigdy jednak nic i nikogo nie chwal i nie gań zbyt prędko, bo mówi przysłowie: łacno błądzi, kto skwapliwie sądzi. Nie zważaj również na drobne ludzkie ułomności, albowiem każdy dudek ma swój czubek."
-> Każdy dudek ma swój czubek ;-)

"JA. (...) pomyśl, czy mógłbyś pannę Zofję, wyprowadziwszy ją z saloniku o froterowanej posadzce, umytych oknach, wprowadzić tu, gdzie jest podłoga brudna, w oknach pajęczyna zamiast firanek, a zamiast krzeseł, kanap, fortepianu, stoją obrzydliwe paki, brudny stół i stłuczona miska?
FRANUŚ. No! ja przecież sam wiem o tem, że dla żony potrzeba innego mieszkania i innego ubrania, - że potrzeba sprzętów, gości i wieczorków... Ale dziś nie mam żony, niema więc racji zaprowadzać zmian tak kosztownych.
JA. A jeżeli panna Zofja bez tych zmian nie zechce wyjść za ciebie?
FRANUŚ (wzruszony). A... a... jeżeli po tych zmianach nie zechce wyjść za mnie?...
JA. Daję ci słowo, że wyjdzie, tylko się zmień!..."
-> Też poproszę o słowo! Wtedy się zmienię.

"(...) skądże się dowiesz o tem wszystkiem, gdzie nabierzesz wprawy, jeżeli zechcesz unikać ludzi, zamykać oczy i uszy na ich słowa i postępki i grzebać nadal w książkach, nie mających żadnego związku z życiem?..."
-> ...

"O utrapieniach życiowych" - 3.

"W walce z życiem" - 4.

"Szatan i obłęd panują zawsze w nocy; dzień jest ojcem zdrowego sądu."
-> Jestem dzieckiem nocy...

"Nowy Rok" - 2.

"Z roczników chińskich" ("Niedawnemi...") - 2.

"Z roczników chińskich" ("Onego czasu...") - 2.

"Milknące głosy" - nie pamiętam, 4? Po latach tak oceniam, bo nigdzie nie mogę znaleźć starej noty (chyba że źle szukam).

(Zbiór "To i owo" oceniłam, nie czytając uwag redakcyjnych - nie do udostępnienia w domenie publicznej, nim nastąpi rok 2049.)

O ideale doskonałości: Odczyt (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Powiastki cmentarne (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Z legend dawnego Egiptu (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Z legend dawnego Egiptu; Stara bajka; Dziwna historia (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Wigilia (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Sen (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Widziadła (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Nawrócony (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Cienie (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Omyłka (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Na wakacjach (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Żywy telegraf (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Katarynka (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Kamizelka (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Powracająca fala (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Kłopoty babuni (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Ze wspomnień cyklisty (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Pałac i rudera (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Grzechy dzieciństwa (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Sieroca dola (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Michałko (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Przygoda Stasia (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Przygoda Stasia i inne nowele (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Antek (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Antek i inne opowiadania (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Pierwsze opowiadania (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Opowiadania wieczorne (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Opowiadania i nowele: Wybór (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Wybór nowel (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Wybór nowel [PIW] (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Nowele wybrane (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Nowele i opowiadania (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Nowele, opowiadania, drobiazgi (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Wojtusie: Szkice i drobiazgi (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Drobiazgi (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Nowele: Tom I (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Nowele: Tom II (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Nowele: Tom III (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
To i owo, właściwie zaś ani to, ani owo czyli 48 powiastek dla pełnoletnich dzieci (Prus Bolesław (właśc. Głowacki Aleksander))
Opowiadania [KAW] (antologia; Dąbrowska Maria, Konopnicka Maria, Orzeszkowa Eliza i inni)

(c)Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.

Wyświetleń: 796
Dodaj komentarz
Legenda
  • - książka oceniona przez Ciebie - najedź na ikonę przy książce aby zobaczyć ocenę
  • - do książki dodano opisy lub recenzje
  • - książka dostępna w naszej księgarni
  • - książka dostępna u innych użytkowników (wymiana, kupno)
  • - książka znajduje się w Twoim schowku
Patronaty Biblionetki
Biblionetka potrzebuje opiekunów
Recenzje

Użytkownicy polecają:

Redakcja poleca: